Dead by Daylight Wiki
Advertisement
IconHelp archivesLog
IconHelp archivesCollection


Tom 6 - Rozbieżność jest Tomem, który zapoczątkował Szóstą Szczelinę w Dead by Daylight IconHelp DBDlogo i został wydany 10 Lutego 2021.


Przegląd[ | ]

Postacie wybrane do tego Tomu to Yui Kimura SurvivorYui i Sally Smithson (Pielęgniarka IconHelpLoading nurse).


Wspomnienia & Dzienniki & Notatki[ | ]

Yui Kimura: Zniszcz i Spal[ | ]

Wspomnienie 369[ | ]

Silnik rozbrzmiewa w ciemności. Jego warkot wibruje w ciele Yui, gdy ta pędzi przez gęstą mgłę na pustkowiach z rozpadającymi się pagodami i budynkami mieszkalnymi. Mija wrak motocykla stojący z boku drogi. Niedaleko od pojazdu jego właściciel próbuje stać, ale przewraca się na poharatanej nodze. Yui nie może i nie chce się zatrzymać. Musi wygrać. Musi dotrzeć do… Sama już nie wie dokąd… Spogląda w lewo i w prawo na mijane ruiny rodzinnego miasta. Jeszcze raz mija tego samego człowieka próbującego się oddalić od motocykla. To nie ma sensu. Tutaj nic nie ma sensu. Demon wrzeszczy we mgle. Wygląda na to, że jest zaraz za nią i czai się poza zasięgiem wzroku, by w odpowiednim momencie na nią skoczyć. Yui wymija płonące stosy ciał motocyklistów, które wysyłają w ciemność kłęby dymu. Krzyczy bezsilnie, a martwi, tlący się ludzie zaczynają zmieniać się w kolumnę światła przebijającego ciemność. Ktoś nagle staje przed nią. Yui wpada w poślizg, traci kontrolę i toczy się po drodze. Wszystkie jej wnętrzności są poobijane, kończyny połamane. Popękane kości przebijają się przez jej skórę, a z ran wylewa się czarna, ciepła ciecz. Próbuje wstać, ale kość wystająca z jej czarnych jeansów nie pozwala jej się podnieść. Podobnie jak przewrócony człowiek, którego zignorowała, jest przytłoczona, bezradna i przemoczona benzyną.

Wspomnienie 370[ | ]

Misato dokładnie przygląda się Yui. Jeśli śnisz o mgle i ciemności, musisz uważać się za oszusta… Może nawet za nieudacznika. Yui przytakuje i przyswaja interpretację przyjaciółki. Misato bierze łyk piwa. Jeśli widzisz światło, oznacza to, że pokonasz swoje ograniczenia. Sen o wypadku lub ślepej uliczce może oznaczać, że chcesz śmierci, że liczysz na nią. Yui wzdycha. Nie jest pewna, czy chce tego słuchać. Demon? Oni? Dlaczego mnie ścigał? Misato kiwa głową. Oni może oznaczać, że starasz się zachować swoje człowieczeństwo na drodze do spełniania marzeń, że jesteś rozdarta pomiędzy dobrem a złem. Misato śmieje się do siebie i kończy piwo. Może zwycięstwo to nie wszystko. Może jesteś chciwa. Może próbujesz wypić ocean, kiedy wystarczyłaby szklanka wody. Yui parska. Chciwa? Jestem spłukana i ty musisz płacić za piwa! Misato macha palcem w stronę przyjaciółki. W chciwości nie chodzi tylko o pieniądze, Yui. To potrzeba posiadania więcej wszystkiego. Więcej wyścigów. Więcej trofeów. Więcej sławy. Może musisz udowodnić, że zabijasz w sobie coś, co nie chce umrzeć. Yui wzdycha i kończy piwo. Mniej głupiej gadki, więcej picia. Za lekceważącym uśmiechem skrywa wiarę, że jej koszmar nie ma nic wspólnego z ego czy chciwością, a jedynie z brakiem pieniędzy na realizację marzenia.

Wspomnienie 371[ | ]

Może wygrywanie to nie wszystko… Może i nie, ale zapewni pieniądze na czynsz, na zakupy i na piwo na kilka tygodni, jeśli Yui wygra Secret4. Jednak zanim to nastąpi, musi mieć szansę do ścigania się. Faworyt Shinji znalazł sposób, aby jej to uniemożliwić. Przekonał organizatorów, że kobieta w wyścigu zmniejsza prestiż Secret4. To szowinistyczne. Barbarzyńskie. Staromodne. Jednak to jej rzeczywistość. Nie są przyzwyczajeni do kogoś jej kalibru. Kaliber? Shinji nie ma żadnego kalibru. Oszukuje, poniża i wyśmiewa, aby zyskać przewagę psychologiczną. Yui zna jego metody, a on wie, że któregoś dnia będzie musiał się z nią ścigać. Jednak teraz mówi, że nie weźmie udziału w wyścigu, jeśli ona będzie się ścigać, a że jest aktualnym mistrzem, organizatorzy z jakiegoś powodu uważają, że potrzebują go, by zdobyć pieniądze. Yui nie ściga się jutro, ale będzie tam, by dopingować dobrego przyjaciela – Hira.

Wspomnienie 372[ | ]

Shinji prowokuje Yui, gdy ta wypowiada do Hira waleczne słowa. Waleczne słowa… Tak nazywała je jej babcia. Słowa ze skrzydłami, wypełniające umysł i podnoszące na duchu. Słowa… Słowa to więcej niż słowa. Potrafią budować. Potrafią niszczyć. Potrafią wzmacniać. Mogą zmieniać myszy w bogów i bogów w myszy. Shinji mówi Hirowi, że zrobi z niego przykład, bo przyjaźni się z Yui. Hiro zgrywa twardziela, ale Yui widzi, jak te ciężkie słowa wpełzają mu do uszu, żerując na jego pewności siebie i przytłaczając go. Shinji zwraca się do Yui i nabija się z jej włosów. Mruga do niej i pyta, czy przyszła popatrzeć, jak jeżdżą mężczyźni. Yui nie zaszczyca go odpowiedzią. Chce, żeby Hiro wygrał, ale termity przejęły już nad nim kontrolę i jest zaledwie kruchą skorupą na motorze. Yui szepcze do jego ucha zwycięskie słowa, które zawsze powtarzała jej babcia. Jednak Hiro nie wie, jak dobrze je wykorzystać. Już przegrał, a wyścig nawet się nie zaczął.

Wspomnienie 373[ | ]

Czwarta rano. Yui patrzy, jak Hiro pędzi i wysuwa się na prowadzenie. Shinji i reszta siedzą mu na ogonie. Może jej słowa jednak pomogły. Hiro pokonuje zakręt. Shinji jedzie obok niego i pochyla się. Blisko. Wyciąga rękę i dotyka ramienia Hira. Tylko dotyka. Nie popycha, nie krzywdzi. Po prostu chce go zdenerwować Rozproszyć. Hiro przeklina. Traci skupienie. Traci kontrolę. Chwilę później leci po chodniku, a zniszczony motocykl zostawia za sobą iskry i olej. Kask Hira rozpada się warstwa po warstwie, uderzając w chodnik jak papier ścierny. Mężczyzna potrzebuje pomocy, ale inni uczestnicy przejeżdżają obok – wszyscy chcą zdobyć pieniądze z nagrody. Hiro wstaje i chwieje się nieprzytomnie na drodze. Jego kask nie istnieje. Twarz mężczyzny jest zdarta do kości. Nie ma ust. Na miejscu warg widać tylko zęby. Nagły pisk wywołuje dreszcz przerażenia na jej plecach, gdy gwałtownie hamujący samochód skręca i uderza jej dobrego przyjaciela.

Wspomnienie 374[ | ]

Yui pędzi przez mgłę, a czerwonooki demon ją ściga. Kobieta wpada w poślizg, łamie nogi i zaczyna pełznąć w ciemność. Słyszy zbliżające się kroki, które wstrząsają ziemią. Ogląda się przez ramię, ale widzi tylko coraz gęstszą mgłę. But miażdży jej rękę. Spogląda w górę i widzi… siebie. Yui budzi się w szpitalu przy owiniętym bandażami przyjacielu. Z jego ciała wystają rurki. Policja nie wie, że to nielegalny wyścig. W innym wypadku wszyscy uczestnicy siedzieliby w więzieniu. Yui nie jest pewna, czy Hiro ją słyszy, ale stara się za wszelką cenę go pocieszyć. Lekarz mówi, że masz szczęście, że żyjesz. Kobieta chce powiedzieć przyjacielowi, że już nigdy nie będzie chodził, ale nie może się do tego zebrać. Nie mówi niczego. Nie może. Jeden błędny osąd i stracił wszystko. Mogło się to zdarzyć każdemu. Yui zamyka oczy i przez chwilę wyobraża sobie świat, w którym poluje na tamtego drania i zabija go jak psa.

Wspomnienie 375[ | ]

Misato przekazuje dobre wieści, gdy idą do ich ulubionej knajpy z makaronami. Organizatorzy chcą, żeby Yui ścigała się w Secret4. Nieznany ofiarodawca pragnie zobaczyć, na co ją stać. Plotki mówią o miliarderze, który pomaga skazanym na dożywocie realizować marzenia. To nie ma żadnego sensu. Yui czuje teraz wiele rzeczy, ale rozprasza ją przemożna potrzeba umieszczenia Shinjiego w miejscu Hira. Wie jednak, że musi skupić się na wygranej. Nie na zemście. Nawet nie na plotkach lub obrażaniu. Wyłącznie na wygranej. Nie tylko po to, by zaimponować ekscentrycznemu miliarderowi, ale po to, by zapłacić za rachunki. By móc zrobić zakupy.

Wspomnienie 376[ | ]

Yui idzie znajomą górską ścieżką i widzi kobietę stojącą na skraju przepaści. Wyciąga ku niej rękę. Wie, że coś jest nie tak. Kobieta odwraca się lekko i Yui zdaje sobie sprawę, że patrzy na starszą wersję siebie. Siwe włosy, przekrwione oczy, łzy spływające po policzkach. Starsza Yui wpatruje się w młodszą Yui z tęsknotą. Potem potrząsa głową, odwraca się i skacze. Młodsza Yui podbiega do krawędzi i spogląda w dół na niezliczone ciała rozbite na ostrych skałach. Wszystkie te trupy… to ona. Nagle widzi przebłyski życia, którego nie zna, w którym nigdy nie opuściła Hidy i nie popędziła za marzeniami. Życia, w którym stała się nauczycielką jak jej ojciec. To nie ma żadnego sensu. Yui zakrywa twarz młodymi dłońmi i krzyczy. Nagle budzi się w łóżku w kałuży lepkiego, zimnego potu.

Wspomnienie 377[ | ]

Misato uśmiecha się do Yui. Może to nie był sen. Może to obraz z innego świata, w którym obierasz zupełnie inną drogę. W jednym stajesz się mściwa i wściekła, w innym – tchórzliwa i nie realizujesz swoich marzeń. Yui potrząsa głową. Nie wierzę w całe te magiczne brednie z alternatywnymi światami. Misato marszczy twarz, gdy słyszy o magii. Nie magiczne. Kwantowe. Kwantowe brednie. Misato zjada orzeszki i popija piwem. Jeśli to sen, prawdopodobnie dotyczy czegoś, od czego się odsuwasz, co zostawiłaś za sobą. Co oznaczają klify? Yui przypomina sobie chwilę z babcią. Pamięta, że była w ośrodku rekreacyjnym z przyjaciółkami i kuzynami. Przegrała sztafetę, ponieważ jej najlepsza przyjaciółka zatrzymała się, żeby sprawdzić, czy przeciwnikowi nic się nie stało po przewrotce. Pomogła chłopakowi wstać, a w tym czasie inna drużyna przejęła prowadzenie i wygrała wyścig. Yui była wściekła i nie odzywały się do siebie tygodniami. Pamięta, jak chodziła nad urwisko, przy którym lubiły rozmawiać, z nadzieją, że przyjaciółka się tam pojawi. Nie pojawiła się. Babcia Yui poszła zobaczyć się z wnuczką, wysłuchała jej wersji wydarzeń i stanęła po stronie przyjaciółki.

Yui pamięta rozmowę jak przez mgłę. Babcia usiadła obok i spojrzała w dół na skały. Śmiała się nerwowo. Uwielbiasz niebezpieczeństwo… A bardziej od niebezpieczeństwa uwielbiasz wygrywać. Zawsze tak było i zawsze tak będzie. Ale wygrywanie to nie wszystko. Yui, powiedz mi – jaki jest sens wygrywania, jeśli tracisz wszystkich przyjaciół? Z kim podzielisz się swoimi zwycięstwami? Yui śmieje się i mówi, że jej najlepsza przyjaciółka jest słaba. Zatroskana babcia kładzie rękę na ramieniu wnuczki. Nie jest słaba. Powiedziałabym, że wręcz przeciwnie, skoro jest w stanie poświęcić wygraną, aby pomóc komuś w potrzebie. Empatia czyni nas ludźmi, a jeśli jej nie masz… jesteś po prostu bardzo dobrą maszyną do wygrywania. Co z tego, że podbijesz świat, jeśli stracisz człowieczeństwo? Yui zamyka oczy, wiedząc, że babcia ma rację, jednak coś sprawia, że nienawidzi przegrywać, nie godzi się na to. To coś, co będzie pchało ją ku zwycięstwu bez względu na wszystko. Coś, co wyciąga z niej wszystko, co najlepsze i najgorsze.

Wspomnienie 378[ | ]

Silniki stukoczą i wyją w niekończącej się kakofonii, gdy Shinji drażni się z Yui. Wszyscy chcą wygrać, a Yui potrzebuje tych pieniędzy bardziej niż kiedykolwiek wcześniej. Pracuje jako wspomagająca nauczycielka angielskiego w liceum, jednak z zarobionych tam pieniędzy ledwie starcza jej na życie, a co dopiero na konserwację motocykla. A ten zdaje się… chory. Dawniej uwielbiała jego brzmienie, ale ostatnio zauważyła zmianę. Dźwięk się zmienił, nie wędruje już po jej ciele jak wcześniej. Wszystkie silniki śpiewają swoje pieśni, a jej motor śpiewa coś dziwnego poza tonacją. Yui potrzebuje pieniędzy z nagrody, a patronat miliardera też nie byłby zły. Ten idiota na pewno jej nie rozproszy. Uśmiecha się do niego, gdy ten obraża ją i grozi, że zepchnie ją z drogi. Ich spojrzenia spotykają się. Rozbijesz się i spłoniesz, gdy tylko spróbujesz. Mówi to z mocą i pewnością klątwy. Shinji odpowiada, że powinna trzymać się z daleka i dać się ścigać mężczyznom. Yui wie, co Shinji próbuje zrobić. Chce ją rozproszyć. Wejść jej do głowy. Zmienić wizję zwycięstwa w jej umyśle. Mówi jej, że wyścig należy do niego. Yui uśmiecha się. Po moim trupie.


Sally Smithson: Oczyszczanie Crotus Prenn[ | ]

Wspomnienie 906[ | ]

Dziś wieczorem w przytułku jest czas wolny i Sally robi to, co zrobiłaby każda osoba przy zdrowych zmysłach – skupia się na tym z wszystkich sił. Ciężar w jej piersi topnieje i pozwala na wzięcie jednego spragnionego oddechu. Zapach potu i zakurzonej pościeli zostaje w jej umyśle zastąpiony wspomnieniami pomidorów i świeżej ziemi. Stopy niosą ją korytarzem, obcasy stukają i odbijają się w cieniach. Nie dopuszcza do siebie widoku plam na ścianach ani pęknięcia szyby w oknie. Mogłaby wyciągnąć je z pamięci, ale w tej chwili dla niej nie istnieją.

Gdy Sally dociera do końca korytarza, zagląda do pokoju oświetlonego światłem księżyca przecinającym podłogę. Mała dziewczynka, która siedzi na łóżku, wzdryga się na widok zbliżającego się cienia. Dopiero gdy Sally wchodzi w światło, dziewczynka puszcza ściskaną pościel. Sally uśmiecha się do niej z sympatią… Bojaźliwa Dziewczynka. W aktach ośrodka jej imię to Marion, jednak personel nadaje przydomek każdemu pacjentowi. Katatoniczny Chłopiec, Spocony Dziwak, Bojaźliwa Dziewczynka. Ich cała osobowość opisana dwoma słowami.

Sally siada na brzegu łóżka i zaczyna związywać suche i zniszczone włosy Bojaźliwej Dziewczynki w warkocz. Czy byłaś dzisiaj w pokoju wspólnym? Bojaźliwa Dziewczynka ściska poduszkę. Zostałam tutaj. Po korytarzu niesie się lekki jęk. To pierwsza oznaka, że spokój zostanie za chwilę przerwany. Sally stara się za wszelką cenę to ignorować i w dalszym ciągu przeplata włosy. Czy wiesz, że ten pokój ma krzesło przy oknie? Możesz zobaczyć ptaki budujące gniazdo na drzewie. Bojaźliwa Dziewczynka spogląda na korytarz. Spina ramiona i nasłuchuje jęczenia w oddali. Sally delikatnie pociera jej ramię i bez słów okazuje jej wsparcie. Siedzą przez krótką chwilę, aż na korytarzu rozlega się wrzask.

Wspomnienie 907[ | ]

Sally idzie korytarzem w stronę źródła krzyku. Pacjenci w pokojach reagują, ich jęki i piski łączą się przy akompaniamencie uderzania głową w ścianę. Krzyki stają się głośniejsze i bardziej chaotyczne, aż w końcu pacjent zaczyna wyć. Sally wbiega do pokoju i podchodzi do kobiety pokrytej okropnymi bliznami, przypiętej do łóżka. Jej krzyki zmieniają się powoli w delikatny, radosny śmiech. Podobała ci się piosenka, pielęgniarko? Zatytułowałam ją „Koncert szaleńców”.

Nikt już w przytułku nie śpi. Przestraszone i nieregularne piski i jęki pacjentów odbijają się od ścian korytarzy. Pierś Sally znów się zaciska i kobiecie trudno się oddycha. Dlaczego… Dlaczego musisz ich denerwować? Szalona Kobieta uśmiecha się pod pasem bandaży na poranionej twarzy. Przez dwie małe dziurki widać błysk dwukolorowych oczu – niebieskiego i pomarańczowego. Och, droga pielęgniarko. Od czego są żartownisie, jeśli nie od rozśmieszania? Sally wie, że lepiej się wycofać, że niczego nie zyska na kłótni, ale nie może się powstrzymać. To ludzie i choć są chorzy, wciąż zasługują na zrozumienie. Sally powtarza sobie to zdanie od lat, choć jest już ono dla niej tylko tym – zdaniem. Serią dobrze dobranych słów przepuszczanych przez popękane usta. Może dlatego Szalona Kobieta chichocze, jakby żartowała sobie z przyjaciółką. Zasługują na zrozumienie? Większość z nich przyprawia ją tylko o ból, a inni nie przyprawiają jej… o nic.

Wspomnienie 908[ | ]

Sally nie stara się nawet kryć zniesmaczenia uśmiechem Szalonej Kobiety. Krytykujesz innych pacjentów za to, że nie wnoszą niczego do świata, a co dajesz od siebie? Szalona Kobieta niczym marionetka podciąga się na swoich pasach i siada dziwacznie na łóżku. Daję temu światu więcej niż tysiąc misjonarzy. Gdy zobaczyłam chorego, nie rozpieszczałam go, nie dokarmiałam, nie wycierałam łez z jego oczu, ale oczyszczałam go! Szalona Kobieta widzi, że zwróciła uwagę Sally. Jeśli chcemy, by ludzkość przetrwała, musimy o nią dbać, droga pielęgniarko. A jednak pozwoliliśmy, żeby infekcja się szerzyła. Dowody można znaleźć za tymi murami. Szalona Kobieta robi przerwę, aby jej uwaga wybrzmiała. Piski i jęki chorych umysłowo pacjentów wciąż rozbrzmiewają na korytarzach.

Sally czuje, że jej zdenerwowanie narasta z każdym dobiegającym jej uszu hałasem. Nie ma ochoty się kłócić, jednak nie może oprzeć się poczuciu obowiązku. Czy ty też nie jesteś za tymi murami? Nie czyni cię to częścią infekcji? Szalona Kobieta uśmiecha się, jakby spodziewała się tego pytania. Jestem rozwiązaniem umieszczonym wśród zarażonych. Podobnie jak ty byłam pielęgniarką. Jednak nie służyłam pacjentom, a większemu dobru. Jednym prostym zastrzykiem usuwałam słabość z puli genów. Oglądałam ich agonię i wiedziałam, że moje działania są poparte nauką, której tak niewielu jest w stanie zaufać. A wiesz, jak sąd nazwał moje logiczne postępowanie? Szaleństwem!

Wspomnienie 909[ | ]

Dni płyną, ale Sally nie ma pewności, ile ich minęło. Ma wrażenie, że ciągle jest przytułku i zajmuje się oszalałymi, agresywnymi i słabymi. Na korytarzu Zły Pan znowu wyśliznął się z pasów. Jak wilk bez powodu zakrada się do słabszych i wygląda na to, że znalazł ofiarę. Ciągnie nagie ciało Skisłego Synalka za kostki. Krew leje się z głowy chłopaka. Sally nie wie, czy ofiara żyje. Wzywa pomoc i pędzi korytarzem ze strzykawką środków uspokajających. W pobliżu nie ma innych pielęgniarek. To wina cięć budżetowych. Bierze pod uwagę, że za chwilę może umrzeć, ale w jej ruchach jest coś automatycznego – zupełnie jakby oglądała sytuację z zewnątrz. Zły Pan puszcza kostki Skisłego Synalka i zwraca uwagę na Sally. Nie zauważa jednak Harveya Kavanagha, przysadzistego sanitariusza, za rogiem. Harvey ciska Złego Pana na podłogę, jak wielu innych pacjentów w przeszłości. Sally wstrzykuje środek uspokajający w szyję Złego Pana. Zły Pan mięknie i upada z oszołomionym wyrazem twarzy.

Na zniszczonym korytarzu panuje cisza. Sally spogląda na scenę u jej stóp. Pokaźnych rozmiarów ciało Kavanagha rusza się w górę i w dół, gdy mężczyzna próbuje złapać oddech. Jego grube ramię jest przewieszone przez Złego Pana, który spokojnie odpoczywa. Skisły Synalek, nieprzytomny lub martwy, leży pod nimi z butem Kavanagha dociśniętym do nozdrza. Smuga krwi z jego głowy ciągnie się korytarzem przez kilka metrów i wpływa do sąsiedniego pokoju. Sally śmieje się, żeby powstrzymać krzyk.

Wspomnienie 910[ | ]

Sally znowu siedzi w pokoju Szalonej Kobiety. W różnobarwnych oczach pacjentki w blasku słońca wydaje się błyszczeć współczucie, jednak jej słowa są ostre. Źle wyszło z wczorajszą krwawą awanturą. Tacy chłopcy są stworzeni w określony sposób. Nie są dostosowani do społeczeństwa. Ten duży, grubiański, nie ma co do tego wątpliwości. I ten drugi… Och, ten dobrze się ukrywa. Ale spojrzałaś na jego nazwisko? To wyjaśnia wszystko.

Sally zmusza się do myślenia o spokojnym jeziorze, liliach, ale… wszystko, co widzi, to mroczne ściany ośrodka i zakrwawione bandaże. Nie ma żadnych delikatnych powiewów, które odwróciłyby jej uwagę – jedynie drążący głos Szalonej Kobiety. Nie masz męża, droga pielęgniarko? Kojarzę artykuł w gazecie. Przysięgam, że płakałam nad jego nieszczęśliwą śmiercią. Mielibyście piękne dzieci. A teraz jesteś tutaj, wdowa z czystymi genami. Służysz plugastwu tego świata. Cóż za niefortunny zwrot zdarzeń.

Sally wstaje, zostawia bandaże zawiązane w połowie. Idzie w kierunku drzwi, powłócząc nogami. Stara się odrzucić myśli, wie, że nie powinna o tym myśleć, jednak… To takie okrutne. Jej miłość byłą czysta, jej mąż był czysty, a ci, którzy mieszkają w tych murach, są dalecy od jakiejkolwiek czystości. Tak, te chore, powykręcane potwory otrzymują troskę i uwagę należną mężczyźnie, którego straciła.

Z trudem łapie powietrze. Wzrok jej się rozmazuje. Chce uciec, ale wie, że to bez sensu. Nieważne, dokąd pójdzie – i tak w końcu trafi tutaj. Spośród burzy myśli przebija się jeden przebłysk: to nie ona trzyma szaleńców w tym budynku. To szaleńcy trzymają ją.

Pada na twardą podłogę.

Wspomnienie 911[ | ]

Bujne zielone pole pokryte łososiowymi liliami i sosnami otacza jezioro. Kolory są bardziej żywe, niż Sally je zapamiętała, i choć powietrze pachnie świeżym deszczem, niebo jest bezchmurne. Andrew siedzi obok niej na kocu. Jego blond włosy są niemal białe na słońcu. Sally ma na sobie sukienkę, którą jej kupił. Na kartce napisał „symbol mojej miłości”. Jak na małomównego mężczyznę było to naprawdę dużo.

Przeciera plamy po trawie ze zrogowaciałych dłoni i odwraca się do Sally. Wracajmy do domu. Jutro jezioro też tutaj będzie. Zimna bryza omiata łąkę, przynosząc zapach potu i zakurzonej pościeli. Sally łapie mężczyznę za nadgarstek obiema rękami. Jeszcze minuta, proszę. Tylko minuta.

Słyszy piły przecinające drzewo, dźwięk staje się głośniejszy z każdym cięciem. Kobieta mocniej ściska nadgarstek Andrew i wciska głowę w jego ramię. Próbuje się przygotować. Ogromne drzewo spada na ziemię za nią i wyrzuca gałązki i ziemię w powietrze. Drzewa spadają jedno po drugim z głośnymi, wstrząsającymi ziemią uderzeniami. Sally kaszle przez chmurę kurzu, ale cały czas trzyma Andrew.

Kropla krwi spływa po jego ramieniu i zatrzymuje się na jej palcu. Sally zerka w górę i widzi otwartą czaszkę męża, lejącą się krew i kawałki mózgu. Jedno białe oko wygląda ze zmasakrowanej głowy i wpatruje się w nią. Mielibyśmy piękne dzieci, Sally.

Wpada w szkarłatną plamę na jego piersi i płacze. Skórka jej rąk łuszczy się i zamienia w pył. Jej chwyt słabnie. Wszystko czym była, nawet jej sukienka, rozpada się i odlatuje na wietrze.

Spocone ręce Kavanagha potrząsają nią i Sally budzi się na podłodze w przytułku.

Wspomnienie 912[ | ]

Znowu jest na korytarzu. Zapach, plamy, jej stukające obcasy – wszystko tak samo. Czasem jęki i krzyki niosą się z pobliskich pokojów. Słychać krótkie, przeplatające się ze sobą wybuchy szaleństwa lub strachu: „Koncert szaleńców”.

Sally wchodzi do pokoju Bojaźliwej Dziewczynki i siada w nogach jej łóżka. Dziewczynka wzdryga się, ale po sekundzie się uspokaja. Widziałaś dzisiaj ptaki? Sally nie czeka na odpowiedź. Kolejny dzień ukrywania się, prawda? A co z ptakami? Umrą, zanim wyjdziesz z tego pokoju.

Ramiona dziewczynki spinają się, a Sally czuje, że z jej ciałem dzieje się to samo. Bierze głęboki wdech i próbuje się uspokoić. Gdy rozdziela włosy na głowie Bojaźliwej Dziewczynki, zauważa wijące się maleńkie stworki. Plaga wszy pełza po włosach dziewczynki. Sally podnosi rękę i policzkuje małą. Brudaska!

Ich spojrzenia spotykają się. Da się wyczuć zakłopotanie i przestraszenie. Łzy zaczynają spływać po policzkach Bojaźliwej Dziewczynki, jej zimny podbródek drga. Sally cofa się. Myśli o tym, by przeprosić, wyjaśnić, że ma ostatnio gorsze dni, ale coś w niej nie pozwala jej tego zrobić. Obrzydliwa dziewucha! Sally wybiega z pokoju.

Wspomnienie 913[ | ]

Sally z twarzą pozbawioną wszelkich emocji siedzi obok łóżka Szalonej Kobiety. Coraz częściej przybiera tę pozycję, aby słuchać jej paplaniny. Szalona Kobieta bawi się pasami, zaciśniętymi na tym kawałku skóry u podstawy jej dłoni, który nie jest pokryty bliznami. Oczyszczenie przybiera różne formy. Wszyscy musimy coś poświęcić. Kobieta zwija palec do wewnątrz i drapie się po zdrowym kawałku skóry, aż udaje jej się go zdrapać. W przypadku najbardziej groteskowych winowajców – genetycznych plugastw – musimy zastosować ekstremalne środki. W przeciwnym razie… Cóż, wystarczy, że się rozejrzysz.

Sally siedzi bez ruchu, jej zmęczone oczy są jedyną oznaką świadomości. Szalona Kobieta mówi, jakby rozmawiała z przyjaciółką przy herbacie. Wiesz, co mogę zrobić? Mogę zdradzić ci przepis na mój specjalny zastrzyk. Używałam go na swoich pacjentach. Szybkie, malutkie ukłucie i wiją się, jakby oczyszczający ogień płonął w ich wnętrznościach. Dobry sposób na radzenie sobie z nieludzkim plugastwem, czyż nie? Rozumiesz mnie, droga pielęgniarko? Nie musisz już być ich służącą.

Wspomnienie 914[ | ]

Sally ma wrażenie, że ściany przytułku się na niej zaciskają. Szepty szaleńców przeciskają się przez pęknięcia. Zastanawia się, jak długo może iść tym korytarzem, czy on kiedykolwiek się kończy. Przechodzi obok Katatonicznego Chłopca siedzącego na wózku i wpatrującego się w ściany. Ten zerka w jej kierunku, chociaż jego oczy zdają się widzieć przez nią. Czy rozpoczęła się próba? Chłopak wydaje z siebie okrzyk, przerywa, jakby sam siebie przestraszył, i zaczyna się śmiać.

Harvey Kavanagh, Gruby Dyżurny, wyłania się z pokoju pacjenta i uśmiecha się do niej. Skóra na jego szyi błyszczy od potu i buja się, gdy mężczyzna idzie. Gruba warstwa włosów zakrywa jego ramiona i zawija się za kołnierz koszuli. Jego oczy wędrują od stóp Sally w górę i zatrzymują się na jej klatce piersiowej. Wtedy mężczyzna zdaje sobie sprawę, że Sally go obserwuje. Szybko zaczyna badać wzrokiem podłogę i nerwowo oblizuje wargi.

Dalej Paskudna Dziewczyna podskakuje z gracją i cieszy się swoim pierwszym od miesiąca dniem bez pasów. Nuci przyjemną melodię i prowadzi rękę po ścianie. Gdy Sally się zbliża, dziewczyna pochyla głowę. Wydaje z siebie długi, gardłowy dźwięk i obciąża przeponę, aż wymioty wylewają się na podłogę. Zadowolona z siebie uśmiecha się i podskakuje dalej.

Sally idzie przed siebie. Nie ma zamiaru sprzątać bałaganu. Widzi Bosego Imbecyla przy schowku na miotły. Grube strumienie krwi ciekną z jego ust. Niezwykle rytmicznie uderza szczęką sześć razy we framugę drzwi, dłubie w dziąsłach i wyrywa ząb. Spogląda na Sally, jakby była najdziwniejszym widokiem w jego życiu.

Sally patrzy na korytarz ciągnący się bez końca. Zatrzymuje się, w końcu akceptując to, co cały czas starała się tłumić. Choroba nie może się dalej rozprzestrzeniać.

Wspomnienie 915[ | ]

Sally napełnia strzykawkę zgodnie z instrukcjami Szalonej Kobiety. Gęsta ciemna ciecz wiruje w środku niczym nocne niebo pozbawione gwiazd. Męcząca niepewność, która paraliżowała Sally, znika w morzu spokoju.

Choć jej obcasy stukają przy każdym kroku, czuje się tak, jakby leciała. Jakby wszystko, co musi zrobić, było z góry określone i wymagało tylko delikatnego powiewu, który popchnie ją ku działaniu. Łatwo dostrzega chorobę. Rozprzestrzeniła się na wszystkich. Jednak najobrzydliwszy jest ten, co nie chce się z nią zmierzyć – pies, który nie wie, że jest psem. Sally rusza więc do pokoju Szalonej Kobiety.

Dziwne, że mimo całej swojej wiedzy nie dostrzega własnej nieczystości. Choć usuwa niedoskonałości ze swej skóry, nie zauważa dwojga różnych oczu wpatrujących się w nią z lustra. A przecież żadne drążenie i drapanie nie zmieni genetyki. Taki przypadek wymaga ekstremalnych działań.

Sally zaciska palce na strzykawce i przygotowuje się na to, co ma nastąpić. Ten przytułek wypełnia mnóstwo plugastwa. Jeśli ma go oczyścić, powinna zacząć od razu.


W Poszukiwaniu Rzeczy Utraconych: Dzienniki, historie i notatki[ | ]

Arcus 02[ | ]

Przeglądam gryzmoły i notatki poprzednich, nieznanych mi mieszkańców i zdaję sobie sprawę, że powinienem przynajmniej spróbować je poukładać. Podczas czytania rozszyfrowuję kilka głosów ludzi trafnie nazywanych przeze mnie nieznajomymi, którzy podobnie jak ja mieli obsesję na punkcie Bytu i którzy tak samo zyskali szansę przeżycia wspomnień zapisanych we mgle. Dodam moje własne zapiski z przeszłości i ponumeruję je najlepiej, jak potrafię. Określę je jako „notes obscura”, albo po prostu „obscura”, i spróbuję określić, jak długo już tu jestem. Wydaje mi się, że znalazłem swoje pierwsze chaotyczne zapiski wśród częściowo zniszczonych dzienników nieznanych mieszkańców, mierzących się z nieskończonymi możliwościami leniuchowania z wyjątkiem jednej, której prawdopodobnie brakowało im najbardziej. Tej, której brakuje też mnie – przyjaźni, towarzystwa, popijania whisky z ojcem i oglądania Starożytnych przemierzających nocne niebo. Lub po prostu marnowania czasu z przyjacielem na szczerą dyskusję o wartości sztuki, muzyki, śmiechu i historii. Jedyne, co mi pozostało, to cudze wspomnienia. Doświadczenia z odzysku, które nieustannie przypominają mi o tym, co utraciłem lub prawie zapomniałem.

Obscura. Nieznani Więźniowe.[ | ]

Znalazłem niezliczone dzienniki poprzednich mieszkańców rozrzucone po całej wieży. Chociaż myślę, że „mieszkańcy” to nie najlepsze określenie. Bardziej pasowałoby słowo „więźniowie”. Ośmiu lub dziewięciu – tak wynika z rozmaitych zapisków, które przeczytałem z zaskakującym zainteresowaniem i ochotą. Niektórzy z tych nieznanych więźniów dzielili ze mną niezwykłe zamiłowanie do piwa, whisky i makabrycznych historii. Inni zdawali się szaleńcami zapisującymi nie dzienniki, a niedorzeczne notatki absurdu (tak postanowiłem je nazywać), dziwne rozmyślania i niekończące się sprzeczności na temat obserwowanych miejsc i postaci, które potem – w sposób świadomie lub nieświadomie niejasny – próbowali przedstawić. Notatki absurdu rozpoczynały się niezrozumiałym bełkotem i nie przypominały niczego, co wcześniej widziałem lub czytałem. Zupełnie jakby były zapisane przez kogoś kierowanego szaleństwem lub innym motywem, by podważać wszelkie próby zrozumienia tego świata. Razem z notatkami w ciemnej komnacie w piwnicy znalazłem ilustracje i policyjne oświadczenia ocalałych, a także tysiące krótkich historii. Były zebrane w kupę do podpalenia, jednak zostały szybko ugaszone przez jakiś gnijący szlam. Oczyściłem komnatę i ułożyłem wszystkie historie w stosy, aby przejrzeć je później i uporządkować. Na razie nie widzę powodu, żeby usuwać je z – jak ją nazywam – Komnaty Krwi.

Zeznanie Ocalałego. Sean Dint.[ | ]

Słuchałem przerażającego podcastu ze znajomymi… Adrienem… Mią… Tiną… Billem. Nie pamiętam, kto z nas to rozgryzł, ale zdaliśmy sobie sprawę, że historie były kodami do przekazywania współrzędnych miejsc interesujących pewną grupę. Chyba jakąś sektę. Odszyfrowaliśmy kilka historii i doszliśmy do wniosku, że ci ludzie wysyłali zaszyfrowane lokalizacje miejsc, w których ich zdaniem znajdowały się duchy. Nie kupowaliśmy tych paranormalnych bzdur i po prostu dobrze się bawiliśmy przy piciu, rozgryzaniu kodów i wyszukiwaniu odpowiednich punktów na mapach satelitarnych. Jednak kiedy okazało się, że współrzędne z jednej historii są blisko nas, pomyśleliśmy, że świetną zabawą może być sprawdzenie tego miejsca. Adrien wynajął samochód i ruszyliśmy do popadającego w ruinę szpitala psychiatrycznego. Były tam tylko zarośnięte gruzy. Pamiętam jednak tę nienaturalną czarną mgłę. Czuliśmy się, jakbyśmy byli w jakiejś innej wersji szpitala. To było bardzo dziwne. I właśnie wtedy zobaczyliśmy to… coś. Gigantycznego samuraja w masce demona czającego się w ruinach, jakby przyszedł z innego świata. Najpierw zabił Mię. Nie pamiętam, co dokładnie się stało. Zobaczyłem tylko… Zobaczyłem jej głowę turlającą się po ziemi. Nie przypominam sobie wiele… Wiem, że wyszedłem z mgły i ten demon, zjawa, czy cokolwiek to było, nie mógł za mną pójść… Jakby zablokowało go coś niewidzialnego. Niedługo potem mężczyzna nazywający się Hansem i twierdzący, że jest detektywem, przybył do mnie i zaczął zadawać pytania o to, co widziałem. Zrobił notatki. Wyglądał trochę dziwnie. Gdy usłyszał syreny policyjne, po prostu zniknął. Kiedy policja dotarła na miejsce, mgły już nie było. Odsłoniła porąbane ciała moich przyjaciół. A teraz jestem tutaj, a wy mówicie mi, że nie wiecie, kim był ten detektyw, i że chcecie, abym pokazał wam, jak złamać kod podcastu. Nie mogę, bo nie wiem! Tina umiała to zrobić, ale teraz jest pocięta na kawałki, dupki!

Notatki Absurdu. Imperator Dwight.[ | ]

Ha! Tuńczykowa guma do żucia we wtorek! Jego wysokość Dwight w delikatnej purpurowej szacie i złotej koronce wychodzi na dziedziniec, by witać wszystkich wieśniaków dobrymi słowami i pizzą. Poddani radują się

Zwiastun Piekła. Oczy Zła. 1.[ | ]

Haddie Kaur podniosła herbatę. Pozwoliła, by parujący eliksir z kardamonem i cynamonem przepłynął przez jej gardło, i odstawiła kubek z nierdzewnej stali. Siedziała w małej dhabie niedaleko swej rodzinnej wioski Mohi. Herbata rozgrzała jej wnętrzności, jednak Haddie wciąż drżała z zimna i nieokreślonego przerażenia, które dokuczało jej niczym postać bez formy i przypominało, że nic nie jest tym, na co wygląda, i że bezimienne istoty szaleją w nocy.

Odkąd pamiętała, zawsze słyszała i widziała rzeczy zza zasłony. Miała nawet niewyraźne wspomnienie dnia, w którym jej rodzice zniknęli w trakcie wakacji, gdy miała pięć lat. Zapamiętała szepty, nadchodzącą ciemność i poczucie, że w jakiś sposób znaleźli się w innej rzeczywistości. Niewiele zostało jej z tego okresu wspomnień; jedno z nich dotyczyło tego, jak zabrali ją kanadyjscy rodzice chrzestni, Roisowie, którzy wychowali dziewczynkę ze swoim synem, Jordanem.

Teraz Haddie i jej starszy przyrodni brat trafili do Indii, aby nagrać materiał do swojej dość popularnej serii internetowej „Zwiastun piekła” z wujkiem Stefanem. Po wyemitowaniu jednego z odcinków o nakładających się wymiarach, które Haddie wykrywała, czuła i potrafiła badać, jeśli jej nastawienie było odpowiednie i jeśli mogła się „dostroić” (jak sama często nazywała ten proces), skontaktował się z nimi fan.

Szczęście ich nie opuszczało. Tajemniczy dobroczyńca sfinansował ekspedycję po całym świecie oraz dał bratu i wujkowi Haddie dostęp do niezliczonych odległych i tajnych obszarów z udokumentowaną aktywnością nadprzyrodzoną oraz niewyjaśnionymi zniknięciami.

Haddie piła herbatę, słuchając rozmów mieszkańców wioski w języku, który przypominał jej o zaginionym ojcu. Nagle na tle gwaru usłyszała znajomy głos i akcent z Quebecu. Ktoś wołał jej imię.

Chwilę później Stefan wszedł do dhaby z Jordanem. „Znalazłem miejsce masakry”, powiedział. „Dokończ herbatę i zbierajmy się!”

Haddie zerwała się na nogi i ruszyła za wujkiem i bratem na upalną ulicę.

Zwiastun Piekła. Oczy Zła. 2.[ | ]

„Bandytów zaatakowano z zaskoczenia w dolinie w pobliżu ruin starego fortu”, powiedział brodaty mężczyzna w turbanie. „Nie wiem, co chcecie tam znaleźć. Większość ludzi trzyma się od tego miejsca z daleka jak od zarazy”. Wpatrywał się w nastolatków, jakby byli szaleni. „Trzeba było wrócić do hotelu razem z wujem. Nie ma tu niczego oprócz oczu. Pewnie nawet teraz nas obserwują”.

Haddie i Jordan nie odpowiedzieli. Nie chcieli też tłumaczyć, że wujkowi zabrakło odwagi na taką przygodę, że jest raczej producentem i że próbuje ukończyć powieść grozy, nad którą pracuje od dziesięciu lat. Zignorowali więc nerwowe mamrotanie przewodnika. Haddie przyglądała się cegłom z białego kamienia i jaskiniom otaczającym ruiny fortu. Miała dziwne wrażenie, że ktoś ich obserwuje.

Przewodnik powiedział: „Oficjalna wersja historii mówi, że oddział brytyjskich żołnierzy zginął tutaj w walce z gromadą zbirów”.

„A nieoficjalna?”, zapytała Haddie. Przewodnik patrzył na nią przez dłuższą chwilę. „Nieoficjalna wersja mówi, że zwrócili karabiny i miecze przeciwko sobie. Coś w tych jaskiniach pozbawiło ich rozumu”.

Haddie przyjęła to do wiadomości i zamknęła oczy, a Jordan filmował ruiny i jaskinie. Dziewczyna starała się uspokoić myśli i bicie serca. Zaczęła słyszeć coraz głośniejsze wrzaski wyżynanych ludzi. Gdy otworzyła oczy, zobaczyła migające pomarańczowe widma brytyjskich żołnierzy, którzy zabijali buntowników.

Jeden ze zbirów uciekał przed masakrą, a w ręce miał chyba coś ważnego. Haddie przeszła przez wspomnienie i podeszła do bandyty. Wciąż wpatrywała się w trzymany przez niego kawałek pękniętej kolumny. Mężczyzna desperacko wspinał się na skały i gruz. Pędził w kierunku pobliskiej jaskini, po piętach deptali mu żołnierze.

Jordan stanął za nią. „Zobaczyłaś coś?”

Haddie skinęła głową i wskazała na jaskinię, do której uciekł buntownik.

Przewodnik uniósł brwi. „Czas na mnie”, powiedział i odwrócił się od rodzeństwa. „Nie żebym uważał, że wam odbiło… Chociaż tak uważam… Ale muszę wrócić do domu, zanim żona zorientuje się, że mnie nie ma. Dziś moja kolej, żeby zrobić roti i odebrać dzieci ze szkoły”.

Haddie i Jordan patrzyli, jak przewodnik znika w spieczonej słońcem skalistej dolinie. Potem odwrócili się i podeszli do wejścia do jaskini. Długo wpatrywali się w ciemność w milczeniu. Jordan włączył latarkę w telefonie i gdy przygotowywali się, by wejść do środka, usłyszeli za sobą chrzęst kamieni. Brat i siostra odwrócili się powoli w kierunku wycelowanej w nich lufy karabinu.

Zwiastun Piekła. Oczy Zła. 3.[ | ]

Trzech mężczyzn mówiących starożytnym, nieznanym językiem prowadziło Haddie i Jordana przez mroczną i pozornie niekończącą się jaskinię. Drogę oświetlali sobie migającymi latarkami. Jakimś cudem wiedzieli, że Haddie miała dar, i wykrzykiwali do niej polecenia łamanym angielskim. Miała prowadzić ich do miejsca, w którym bandyta ukrył relikwię. Nie poznawała porywaczy, ale nie był to pierwszy raz, kiedy ktoś zmuszał ją, by znalazła coś dzięki swoim niezwykłym zdolnościom.

Haddie szła śladem resztkowych wspomnień i szeptów, które były widoczne i słyszalne tylko dla niej. Czuła, że idą przez nachodzące na siebie światy, co w niewyjaśniony sposób wzmacniało jej umiejętności. Szła błyszczącym pomarańczowym śladem i zamarła, gdy widmowi żołnierze nagle zniknęli. Przestraszyła się, gdy zjawy powróciły i gdy usłyszała desperackie krzyki spowodowane atakiem czegoś, czego nie widziała.

„Co jest?”, zapytał jeden z porywaczy.

„Widzi coś”, odpowiedział Jordan, „Dajcie jej spokój”.

„Oby to nie była żadna sztuczka!”

Haddie patrzyła, jak niewyraźna istota rozrywa żołnierzy na krwawe kawałki. Potem potwór chwycił buntownika i zaczął go ciągnąć przez połączone ze sobą tunele. Pobiegła za umykającym wspomnieniem i wkroczyła do małej jamy. Widziała, jak bandyta wypuszcza relikwię. Bestia zaciągnęła go do mniejszego tunelu, prowadzącego zapewne do legowiska.

Wspomnienia wypaliły się niczym wygasające węgielki i pokazały jamę pełną ludzkich kości ułożonych na gnijącym szlamie. Wzdrygnęła się, czując smród fermentujących organów i płynów ustrojowych. Odpędziła chmarę much sprzed twarzy. Obok jednej ze stert kości leżały wciąż ciepłe zwłoki obdarte ze skóry, bez oczu, z ustami zamarłymi w krzyku agonii. Napastnicy wpatrywali się w ciało przez dłuższą chwilę. W końcu jeden dźgnął Haddie lufą karabinu.

„Kto to zrobił, do cholery?”, mruknął jeden z porywaczy z niedowierzaniem.

„Musi tu być jakieś zagięcie rzeczywistości”, wyjaśnił drugi. Haddie zauważyła, że to, co sama nazywała „nałożeniem”, oni określali jako „zagięcie”. Bez wątpienia rozumieli, że istnieją inne wymiary, a ten kawałek kolumny był czymś więcej niż tylko relikwią.

„Gdzie to jest?”, przywódca poganiał Haddie. „Gdzie jest relikwia?!”

Zastanowiła się chwilę, po czym wskazała na stertę kości. „Ale może być też tam…”, pokazała tunel prowadzący do legowiska.

„Sprawdźcie kości”, rozkazał rodzeństwu jeden z porywaczy.

Jordan i Haddie uklęknęli w lepkim szlamie i zaczęli przeszukiwać kości. Przywódca odwrócił się w stronę ciemnego tunelu. Podszedł do wejścia i zaświecił latarką. Gdy dwaj pozostali porywacze rozprawiali się z muchami i zasłaniali nosy, Haddie znalazła wyszczerbiony kawałek kolumny i ukradkiem przesunęła go do Jordana.

Wszyscy odwrócili się w stronę przywódcy, kiedy rozległ się nagły szczęk zębów i syk. Lider oświetlał ciemność promieniem światła z latarki, gdy nagle przelotnie zauważył przedziwną istotę z twarzą pokrytą dziesiątkami, jeśli nie setkami błyszczących czerwonych oczu.

Cofnął światło na twarz potwora, który syknął i odsłonił paszczę pełną ostrych jak igły kłów. Sekundę później bestia chwyciła latarkę i wciągnęła przywódcę do legowiska.

Pozostali porywacze zachwiali się, rzucili wszystko, co trzymali, i rzucili się na oślep w ciemność. Haddie natychmiast złapała porzuconą latarkę, spojrzała na brata szerokimi, przerażonymi oczami i wrzasnęła:

„BIEGNIJ!”.

Zwiastun Piekła. Oczy Zła. 4.[ | ]

Jordan i Haddie pędzili przez jaskinię, a wrzaski umierających porywaczy odbijały się od ścian. „Co to było?”

„Nie przyjrzałam się i naprawdę nie mam ochoty!”, odkrzyknęła Haddie. Widzieli już światło, ale przeczuwali, że nie dadzą rady. „Nie zatrzymuj się!”, krzyknęła i odwróciła się, by stawić czoło ciemności uzbrojona tylko w latarkę.

Syczenie i gruchotanie ucichły. Nie wiedziała, co robić dalej. Zmrużyła oczy i czekała. Nagle usłyszała szczęk zębów i setka czerwonych oczu zaczęła się do niej zbliżać.

Haddie cofnęła się i upadła na ziemię obok szkieletu trzymającego kukri w jednej ręce i rewolwer w drugiej. Natychmiast wyrwała bronie z kościstych dłoni i wstała, drżąc.

Potwór zbliżał się, sycząc i szczękając. Jego przeraźliwe oczy wpatrywały się w nią. Haddie widziała długie ramiona i palce ze szponami wielkimi jak noże. Podniosła rękę i wycelowała w głowę stwora. Pociągnęła za spust i…

Nic się nie stało.

Setka oczu spojrzała na rewolwer, potem znowu na Haddie.

„Cholera”.

Potwór syknął i zaatakował z rykiem. Haddie zrobiła unik. Ogromne szpony świsnęły jej nad głową i uderzyły w ścianę. Kawałki skał i kamieni spadły na dziewczynę.

Pokryta gruzem Haddie podniosła się i zaczęła uciekać przed bestią. Odwróciła się w unoszącym się kurzu i instynktownie poczuła nadchodzący atak, zanim faktycznie nastąpił. Jednym szybkim pchnięciem odcięła dłoń potwora ostrzem kukri. Monstrum wydało okropny pisk.

Haddie wykorzystała okazję, aby zadać cios w głowę, jednak stwór odchylił się i ostrze trafiło w kamienną ścianę. Kukri wypadło jej z ręki. Dziewczyna skoczyła na ziemię, gdy potwór znów rzucił się naprzód.

Haddie odruchowo chwyciła kamienną płytę. Bestia zaatakowała, ale chybiła i ponownie uderzyła w ścianę. Dziewczyna bez wahania uderzyła płytą w oszołomiony łeb. Rozległ się okropny trzask, którego miała jeszcze długo nie zapomnieć.

Potwór przewrócił się, a Haddie w przypływie adrenaliny zaczęła tłuc go po głowie i oczach. Gdy nie zostało już nic oprócz lepkiej, ciepłej miazgi, wypuściła z ręki pokryty krwią kamień i usiadła, żeby ochłonąć. Nie zdążyła jednak dobrze złapać oddechu, gdy usłyszała w ciemności narastający dźwięk szczękających zębów.

Ze zrezygnowanym westchnieniem Haddie podniosła się na nogi. Jej ciało przeszywał strach, szczękanie i syczenie stawały się coraz głośniejsze. Zacisnęła zęby, gdy tysiące czerwonych oczu rozjarzyły się w atramentowej czerni jaskini. Zrobiła kilka kroków w tył, a potem obróciła się na pięcie i zaczęła biec!

Zwiastun Piekła. Oczy Zła. 5.[ | ]

Haddie biegła w stronę wyjścia z jaskini, a miliony oczu i szczękających zębów pędziły za nią. Czuła za sobą wymachy rąk, ale nie zwalniała. Wyskoczyła z jaskini, w chwili gdy jeden z potworów rzucił się na nią. Wytoczyła się z jaskini, a bestia uderzyła w niewidzialną barierę w miejscu, w którym kończyło się nachodzenie wymiarów. Haddie odwróciła się i zobaczyła czarne wejście do jaskini wypełnione wściekłymi czerwonymi oczami.

Jordan podszedł do niej z tyłu. „Piekielna Haddie znów w akcji”, powiedział ze śmiechem.

Haddie spojrzała na brata gniewnie. „Nie nazywaj mnie tak”, powiedziała szorstko. Choć nie miał na myśli niczego złego, to przezwisko, a także przydomek „Zwiastun Piekła” nadały jej inne dzieci, bo pech, dziwne zdarzenia i niewyjaśnione wypadki przytrafiały jej się bez przerwy. Lata terapii dały jej siłę, by zaakceptować swoje zdolności i odważnie nadać własnemu programowi tytuł „Zwiastun piekła”.

Wykończona Haddie usiadła na rozgrzanym słońcem kamieniu i patrzyła, jak czerwone oczy powoli znikają w ciemnościach jaskini. „Udało ci się nagrać potwora kamerą w koszuli?”

Jordan pokręcił głową i usiadł obok niej. Nie sądziła, że mu się uda, ponieważ stworzenia i relikty z innych światów nie rejestrują się i często pozostawiają zamazane kształty lub usterki.

Jordan westchnął i przekazał Haddie relikwię, którą udało im się odnaleźć. „Co o tym myślisz?”

Haddie dotknęła przedmiotu i poczuła wielką tajemnicę. Okiem umysłu zobaczyła zakapturzone postacie ukrywające elementy tej samej kolumny w innym świecie. Wzruszyła ramionami i zachowała wizję dla siebie. Wyciągnęła telefon i dała go Jordanowi. Umieścił ją w kadrze i dał znak, że nagrywa.

Haddie odchrząknęła, otarła czoło z potu i sadzy, spojrzała w obiektyw i zwróciła się do fanów w internecie:

„Mam na imię Haddie i urodziłam się dotknięta cudowną klątwą. Całe życie przydarzają się mi dziwne i niespotykane rzeczy. Kiedy miałam zaledwie dwanaście lat, zdałam sobie sprawę, że potrafię dostrzegać niewyjaśnione wydarzenia i miejsca z innego świata”.

Zatrzymała się na chwilę, aby uspokoić łomoczące serce. Opanowała strach, przypomniała sobie, że ma program do sprzedania, i dodała do głosu energii i werwy. „Co musicie wiedzieć o Indiach? To tutaj dorastał mój ojciec i tutaj stoję teraz, aby zbadać miejskie legendy tego niezwykłego kraju”.

Haddie zastanowiła się nad kolejnymi słowami.

„Nasza przygoda rozpoczyna się w północnych Indiach, w dziwnym miejscu nazywanym przez mieszkańców Oczami lub Doliną Oczu Zła, w którym setki osób zniknęły lub zginęły – w tym oddział brytyjskich żołnierzy w XIX wieku. Co się z nimi stało? Gdzie się podziali? Czy prawdziwe są doniesienia o zamieszkującym jaskinię demonie z oczami dookoła głowy przepalającymi duszę?

Haddie wpatrywała się przez chwilę w kamerę. Chciała odpowiedzieć „tak” na każde z pytań, jednak uznała, że lepiej pozostawić je widzom do interpretacji. Po dramatycznej przerwie dokończyła: „Zobaczcie, co odkryliśmy. Sami oceńcie dowody i zdecydujcie, czy opowieści o Oczach Zła w Himalajach są prawdziwe”.

Wyzwania[ | ]

Poziom 1[ | ]

Data odblokowania: 10 Lutego 2021

Wyzwania Ocalałych[ | ]

  • Go For Broke: Sabotage 8 hook(s).
  • Bring the Light: Repair a total of 4 generator(s).
  • Outta Sight: Hide within 10 meters of the Killer without being caught for a total of 45 seconds.
  • A True Friend: Unhook a Survivor safely or take a protection hit 8 time(s).
  • The Last Place You Look: Unlock 6 chest(s).
  • Deadly Race: Be chased by the Killer for a total of 60 second(s).
  • Reckless by Necessity: Reset 1 pallet(s) within 10 meters of the Killer while using the perk Any Means Necessary. (Unlocks journal entry for Crash And Burn)
  • Self Preservation: Hide in a locker within 5 seconds of being in a chase with a Killer. (Unlocks journal entry for Crash And Burn)
  • Leap of Faith: Vault a pallet or window while in a chase 6 time(s).
  • Kimura's Courage: Stun or blind the Killer 2 time(s) as Yui Kimura. (Unlocks journal entry for Crash And Burn)
  • Bloodless: Escape 2 chase(s) while injured while using the perk Lucky Break. (Unlocks journal entry for Crash And Burn)

Wyzwania Zabójców[ | ]

  • Property Damage: Damage a generator or destroy a dropped pallet 12 time(s).
  • Dark Adherent: Hook 5 Survivor(s). (Unlocks journal entry for The Cleansing Of Crotus Prenn)
  • Reverent: Sacrifice 6 Survivor(s) to The Entity.
  • Spree of Violence: Hit 10 different Survivor(s) with your weapon.
  • Take Their Breath Away: Down Survivor(s) 6 time(s) while using the perk Stridor. (Unlocks journal entry for The Cleansing Of Crotus Prenn)
  • Nurse Knows Best: Hook 4 different Survivor(s) while using the perk A Nurse's Calling. (Unlocks journal entry for The Cleansing Of Crotus Prenn)
  • Crow Food: Start a chase with a Survivor 1 time(s) within 10 seconds of them startling a crow using the perk Spies from the Shadows. (Unlocks journal entry for The Cleansing Of Crotus Prenn)
  • Cleanse the Filth: Hit a Survivor right after a Blink 2 time(s) as The Nurse. (Unlocks journal entry for The Cleansing Of Crotus Prenn)

Ogólne Wyzwania[ | ]

  • Bloody Rewards: Earn 50000 Bloodpoints.
  • Glyph Seeker: Commune with 3 Red Glyph(s). (Selecting this challenge generates a Red Glyph.)

Końcowy Talizman[ | ]

Ikona Nazwa Rzadkość Opis
BI 001 Tower of the Damned Niepospolite The foundation of a mysterious tower.

Poziom 2[ | ]

Data odblokowania: 24 Lutego 2021

Wyzwania Ocalałych[ | ]

  • Craft Time's Over: Cleanse 15 totem(s).
  • Strategic Alliance: Perform a cooperative action for 180 second(s).
  • Generosity: Heal a total of 10 health state(s) of other Survivors.
  • As Long As It Gets Fixed: Finish repairing a generator or have another Survivor finish repairing a generator 12 time(s).
  • Appeal to Heal: Fully deplete 4 Med-kit(s).
  • Heroic Cause: Finish healing a dying Survivor or recover by yourself while using the perk Empathy. Do this 2 time(s). (Unlocks journal entry for Crash And Burn)
  • Speed Bump: Vault a pallet or window while in a chase 5 time(s) as Yui Kimura. (Unlocks journal entry for Crash And Burn)
  • Item of Interest: Escape the trial while carrying an item of Very Rare rarity or better 1 time(s). (Unlocks journal entry for Crash And Burn)
  • Deadly Race: Be chased by the Killer for a total of 120 second(s).

Wyzwania Zabójców[ | ]

  • Hunter's Ambition: Start a chase with 12 different Survivor(s).
  • Bloody Good: Hit a Survivor with your weapon 20 time(s).
  • Buried Underground: Hook 5 Survivor(s) in the basement.
  • Execution: Kill 8 Survivor(s) by any means.
  • Dark Triumph: Sacrifice 1 Survivor(s) to The Entity during the Endgame Collapse. (Unlocks journal entry for The Cleansing Of Crotus Prenn)
  • Thorough Destruction: Damage a generator or destroy a dropped pallet 10 time(s). (Unlocks journal entry for The Cleansing Of Crotus Prenn)
  • Sealed Shut: Close the Hatch 1 time(s). (Unlocks journal entry for The Cleansing Of Crotus Prenn)
  • Chain Combo: Hit a Survivor 2 time(s) within 5 seconds after chaining at least 2 Blinks as The Nurse. (Unlocks journal entry for The Cleansing Of Crotus Prenn)
  • Make Them Suffer: Have 4 Survivor(s) be injured, hooked or dying at the same time while using the Thanatophobia perk. (Unlocks journal entry for The Cleansing Of Crotus Prenn)

Ogólne Wyzwania[ | ]

  • Golden Age: Earn 8 emblem(s) of Gold quality or better.
  • Glyph Seeker: Commune with 4 Red Glyph(s). (Selecting this challenge generates a Red Glyph.)

Końcowy Talizman[ | ]

Ikona Nazwa Rzadkość Opis
BI 002 Tower of the Rising Rzadkie A half-built tower that holds secrets in its cold walls.

Poziom 3[ | ]

Data odblokowania: 10 Marca 2021

Wyzwania Ocalałych[ | ]

  • Heroic Virtue: Survive while 6 other Survivor(s) escape the trial. You must remain in the trial while they escape.
  • Bring the Light: Repair a total of 12 generator(s).
  • A True Friend: Unhook a Survivor safely or take a protection hit 20 time(s).
  • Sore Ankles: Fall from a great height while being chased 3 time(s).
  • Escape Route: Escape 8 chase(s).
  • Skills of a Surgeon: Succeed at 3 healing skill check(s) as Claudette Morel. (Unlocks journal entry for In Search Of Things Lost)
  • Working Under Pressure: Finish healing yourself 1 time(s) within 10 meters of the Killer while using the perk Self-Care. (Unlocks journal entry for In Search Of Things Lost)
  • Means to an End: Hit the Killer 1 time(s) with a pallet that's been reset while using the perk Any Means Necessary. (Unlocks journal entry for Crash And Burn)
  • Start Your Engines: Be chased by the Killer for a total of 60 second(s) as Yui Kimura. (Unlocks journal entry for Crash And Burn)
  • Jailbreak: Have the Killer drop 1 carried Survivor(s) while being within 10 meters of the Killer while using the perk Breakout. (Unlocks journal entry for Crash And Burn)
  • Appeal to Heal: Fully deplete 6 Med-kit(s).

Wyzwania Zabójców[ | ]

  • Property Damage: Damage a generator or destroy a dropped pallet 24 time(s).
  • Spilling Blood: Earn 3 Devout emblem(s) of Gold quality or better.
  • Reverent: Sacrifice 15 Survivor(s) to The Entity.
  • Gruesome: Hook 24 Survivor(s).
  • Deadly Pursuit: Chase Survivors for a total of 240 second(s).
  • My Obsession, My Nemesis: Hook the Obsession 2 time(s) while using the perk Nemesis. (Unlocks journal entry for In Search Of Things Lost)
  • Samurai Slice: Hit 4 Survivor(s) with the Demon Strike ability as The Oni. (Unlocks journal entry for In Search Of Things Lost)

Ogólne Wyzwania[ | ]

  • Bloody Rewards: Earn 100000 Bloodpoints.
  • Glyph Seeker: Commune with 5 Red Glyph(s). (Selecting this challenge generates a Red Glyph.)

Completion Charm[ | ]

Ikona Nazwa Rzadkość Opis
BI 003 Tower of the Strong Bardzo Rzadkie An enigmatic tower that stands out from the barren landscape.

Poziom 4[ | ]

Data odblokowania: 31 Marca 2021

Wyzwania Ocalałych[ | ]

  • As Long As It Gets Fixed: Finish repairing a generator or have another Survivor finish repairing a generator 20 time(s).
  • Grease Monkey: Fully deplete 6 toolbox(es).
  • Generosity: Heal a total of 15 health state(s) of other Survivors.
  • Heroic Virtue: Survive while 9 other Survivor(s) escape the trial. You must remain in the trial while they escape.
  • A True Friend: Unhook a Survivor safely or take a protection hit 25 time(s).
  • High Skill: Get a Great result on 10 skill check(s).
  • That's Rude: Point in the Killer's direction within 5 seconds of the perk Premonition activating. Do this 2 time(s). (Unlocks journal entry for In Search Of Things Lost)
  • Risky Repairs: Finish repairing 2 generator(s) while in the Killer's terror radius. Must be in the terror radius when the generator is completed. (Unlocks journal entry for In Search Of Things Lost)
  • Whatever it Takes: Stun the Killer 12 time(s).

Wyzwania Zabójców[ | ]

  • Got You: Interrupt and grab 3 Survivor(s).
  • Property Damage: Damage a generator or destroy a dropped pallet 35 time(s).
  • Buried Underground: Hook 10 Survivor(s) in the basement.
  • Execution: Kill 12 Survivor(s) by any means.
  • Ruthless Aggression: Earn 3 Malicious emblem(s) of Iridescent quality.
  • Battlefield Brilliance: Hit or grab 10 Survivor(s) near pallets, vaults or breakable walls while using the perk Zanshin Tactics. (Unlocks journal entry for In Search Of Things Lost)
  • Ripple of Violence: Hit a Survivor with your weapon while that Survivor has the Hemorrhage status effect 6 time(s) while using the perk Blood Echo. (Unlocks journal entry for In Search Of Things Lost)
  • Sprint & Slash: Hit a Survivor 1 time(s) during a Demon Dash that lasted for at least 10 seconds as The Oni. (Unlocks journal entry for In Search Of Things Lost)
  • Knockout: Knock down 25 Survivor(s).

Ogólne Wyzwania[ | ]

  • Iridescent Age: Earn 8 emblem(s) of Iridescent quality.
  • Glyph Seeker: Commune with 6 Red Glyph(s). (Selecting this challenge generates a Red Glyph.)

Końcowy Talizman[ | ]

Ikona Nazwa Rzadkość Opis
BI 004 Tower of the Observer Ultra Rzadkie A tower bursting with unharnessed possibility.

Drobnostki[ | ]

  • Tom 6 - Rozbieżność po raz pierwszy wprowadził tzw. Czerwone Glify. Po wybraniu wyzwania Glyph Seeker, Czerwony Glif pojawia się w próbie i można go aktywować tym samym zdobywając postęp do ukończenia wyzwania:
    • Tylko jeden Czerwony Glif może zostać aktywowany na mecz.
    • Każdy Czerwony Glif jest Personalny, to znaczy, że inny Ocalały Ocalali}} nie może aktywować go za nas.
    • Interakcja aktywacji Czerwonego Glifu przez Ocalałego Ocalali}} trwa 3 sekundy.
    • Interakcja aktywacji Czerwonego Glifu przez Zabójce Zabójcy}} trwa 1.5 sekundy.
    • Czerwony Glif można dostrzec tylko z odległości 8 metów.

Galeria[ | ]

Zwiastun[ | ]

Advertisement