Dead by Daylight Wiki
Advertisement
IconHelp archivesLog
IconHelp archivesCollection

Tom 2 - Dzień Sądu jest Tomem, który zapoczątkował Drugą Szczelinę w Dead by Daylight IconHelp DBDlogo i został wydany 8 Stycznia 2020 roku.

Przegląd[ | ]

Postacie wybrane do tego Tomu to Jane Romero, David King, Herman Carter (Doktor IconHelpLoading doctor) i Rin Yamaoka (Zjawa IconHelpLoading spirit).


Wspomnienia i Dzienniki[ | ]

Jane Romero: Świat Jest Sceną[ | ]

Wspomnienie 5823[ | ]

Jane potrzebuje pracy. Innej. Pracuje jako kelnerka w lokalnej knajpce. Potrzebuje zmiany. Jakiejś roli. Angażu. Czegoś, co pozwoli jej myśleć, że jest na dobrej drodze. Że zasługuje na więcej niż szkolne przedstawienie. Aktorstwo to pogoń za mrzonkami! Jej ojciec twierdzi, że jedna osoba na miliard osiąga sukces. Dziadek się z nim zgadza, ale dodaje, że ci, którzy są dość odważni, by dążyć do spełnienia swych marzeń, mają 99% szans na bycie tą jedną osobą. Miej odwagę. To ona pozwoli ci sięgnąć po tę szansę. Jane kocha dziadka i chce, żeby był z niej dumny. Chce mu pokazać, że się nie mylił. Będę jedną osobą na miliard.

Wspomnienie 5824[ | ]

Meksykańska kelnerka, mówi po meksykańsku i po angielsku z meksykańskim akcentem. Kto to napisał? Meksykański to nie język. Mniejsza z tym. Rozumiecie, o co chodzi. Na jej twarzy widać narastającą frustrację. Akcent nie jest konieczny. Dlaczego? Po co informacja o akcencie? Dlaczego nie może to być po prostu kelnerka? Kelnerka mówiącą po angielsku. Dlaczego scenariusz wymaga kelnerki z Meksyku? Dlaczego ma to znaczenie dla sceny? Jane patrzy na reżysera i próbuje odgadnąć jego potrzeby. To dodaje smaczku. Co to niby znaczy? To nie dodaje żadnego smaczku. To utrwala stereotyp. Jednak Jane milczy, bo nie chce znaleźć się na czarnej liście za walkę o sprawiedliwość społeczną. Nie chce być przypisana do narzekającej mniejszości. Kończy przesłuchanie z delikatnym hiszpańskim akcentem.

Wspomnienie 5825[ | ]

Jane pije piwo z przyjacielem, Dwayne’em. Mężczyzna opowiada jej, jak to dyrektor kreatywny zatrudnił go jako współautora beznadziejnego scenariusza. Dwayne miał być rzecznikiem jego fatalnego pomysłu, by uzasadnić to niewrażliwe kulturowe zawłaszczenie afroamerykańskiej historii. Dyrektor chce zrobić film o mniejszości, bo to teraz takie modne. Najszybszy sposób na zyskanie rozgłosu. Krótka droga do sławy dla marnego pisarzyny. Liczni autorzy powiedzieli mu, że jego scenariusz jest zły na wielu płaszczyznach. Źle napisany. Obraźliwy. Nudny. Bezduszny. Dwayne nie zaakceptował scenariusza obrażającego jego dziedzictwo kulturowe. Nie zgodził się, by jego nazwisko posłużyło dyrektorowi do uniknięcia oskarżeń o zawłaszczenie kulturowe. Nie zatwierdził tej autorskiej interpretacji historii mniejszości. Dyrektor zdyskredytował Dwayne’a, nazywając go wojownikiem o sprawiedliwość społeczną. Zwolnił go. Jane wzdycha smutno i ze współczuciem. Przynajmniej scenariusz nie przeszedł do produkcji. Dwayne sceptycznie unosi brew. Pisarzyna ma bogatego przyjaciela. Bardzo bogatego. On to napisze, wyreżyseruje i wyprodukuje. To właśnie przepis na złe filmy — uprzywilejowany pisarzyna z wysoko postawionymi znajomymi. Jak wysmażyć fatalne kino. Jane śmieje się. Nie dlatego, że to śmieszne, ale dlatego, że to prawda.

Wspomnienie 5826[ | ]

Nie pracowała od miesięcy. Żadnych telefonów. Żadnych castingów. Cisza. Jane wpatruje się w czarny ekran telewizora. Jako dziecko wyobrażała sobie siebie w telewizji. Teraz już nie potrafi. Coś się dzieje. Wydaje jej się, że nie jest już w stanie odnieść sukcesu. Chciałaby dostać szansę. Tę jedną szansę na miliard. Jednak scenariusze dla niej pojawiają się sporadycznie. Nic niestereotypowego. Jej agent nie powinien się tym przejmować. Powinien zgłaszać ją do wszystkich żeńskich ról w jej przedziale wiekowym. Może zagrać wszystko: postać pierwszo- lub drugoplanową, ale jedyne castingi, na jakie się załapuje, to role zadziornych Latynosek, zabawnych imigrantek i kelnerek z akcentem. Nigdy role kobiet… Amerykanek. A tylko tyle jej trzeba, nic więcej. Wpatruje się w śnieżący telewizor i stara się zobaczyć siebie jako gwiazdę serialu, ale nie może. Dzwoni telefon. To jej agent. Casting. Duża rola w sztuce. Dobrze płatna. Przez chwilę ma wrażenie, że jest tą jedną osobą na miliard.

Wspomnienie 5827[ | ]

Dzwoni telefon. Jane zatrzymuje się na chodniku. To ta chwila i nie jest pewna, czy chce odbierać. Nie zniesie kolejnego odrzucenia. Nie w przypadku tej roli — jest zbyt ważna. Podnosi komórkę do ucha. Odbiera. Słyszy znajomy głos. To jej agent. Mówi, że wszystkim podobał się jej występ na castingu. Że była świetna. Potem produkuje się dalej. Jane czeka na „ale” — niesławne „ale”. Tysiąc komplementów zniszczonych jednym trzyliterowym słowem. Jednak „ale” nie nadchodzi. Słucha nieistotnych uwag i czeka na uprzejme odrzucenie. Nie tym razem. Dostała rolę. Nie jest pewna, czy dobrze usłyszała. Dostałaś rolę… Powtarza to jak mantrę. Jej twarz zastyga w niedowierzaniu. Zaczyna krzyczeć. Przechodnie obracają się w jej stronę. Przepraszam!

Wspomnienie 5828[ | ]

Dwayne pomaga Jane ćwiczyć w kawiarni. Robią sobie przerwę i mężczyzna opowiada, że pisarzyna zabrał się za chińską historię i desperacko szuka chińskiego pisarza, który uprawdopodobni jego najnowsze paskudztwo. Jane się śmieje. Pisarzyna z pieniędzmi. Przepis na złe filmy. Opowiada Dwayne’owi, że prace nad sztuką idą dobrze. Nie musi mówić z akcentem. Nie musi zakładać miniówki ani utrwalać idiotycznego stereotypu. Nie musi robić żadnej z głupot, które robiła w przeszłości. To prawdziwy, znaczący występ. Coś, czym może pochwalić się przed rodziną. Przesądnie puka w stół. Dwayne śmieje się i mówi, że stół nie jest drewniany. Jane wzrusza ramionami. Mężczyzna wręcza jej wycinek z gazety: przesłuchanie do Quick Talk. Mówi, że szepnął o niej kilka przychylnych słów. Byłaby świetną prowadzącą. Jane docenia jego intencje, ale sztuka zabiera jej cały czas. Szkoda. Jesteś najprawdziwszą osobą, jaką znam, a tego właśnie ten program potrzebuje — autentyczności.

Wspomnienie 5829[ | ]

Ostatnia próba przed premierą. Opanowała rolę do perfekcji mimo kilku zmian scenariuszowych na ostatnią chwilę. Czuje adrenalinę i lekkość, jakiej nigdy wcześniej nie doświadczyła. Reżyser klaszcze po ostatniej wypowiedzianej kwestii. Podchodzi do niej. Mówi, że jest pod wielkim wrażeniem, urzeczony wręcz, ale… Wydaje mu się, że jej postać byłaby ciekawsza z akcentem. Co? Ta prośba jest jak cios w twarz. Zostaje nią zdruzgotana. Dlaczego? Nie rozumiem. Dla zabawy. Będzie śmiesznie. Ta postać nie potrzebuje akcentu. Dobrze jej bez niego. Ale dodałoby to trochę komizmu. Komizmu? A więc tym jest dla reżysera. Dla producentów. Dla całej branży. Akcentem humorystycznym. Wpatruje się w niego. Czeka, aż wybuchnie śmiechem. Aż powie, że żartuje. Czeka na przeprosiny, które nie nadchodzą. Wzdycha i czuje siłę przodków płynącą w jej żyłach. Siłę, która nie pozwoli jej się sprzedać. Która nie pozwoli utrwalać krzywdzącej wizji tego, co oznacza bycie Amerykaninem. Potrząsa głową. Znajdź sobie komedianta, dupku. Zbiega ze sceny. Ci, którzy idą swoją drogą, napotkają tę szansę jedną na miliard. Bzdura.


David King: Bójka w Manchesterze[ | ]

Wspomnienie 339[ | ]

King ściska swoją poobijaną pięść. W uliczce rozbrzmiewają okrzyki pijanego tłumu. Wpatruje się w powalonego przeciwnika. Zakrwawiona twarz. Złamany nos. Uszczerbione zęby. Kopie go w twarz, by wprowadzić ostatnie poprawki do swojego dzieła. Nigdy nie przegrał bójki. Odkąd sięga pamięcią. Zawsze stawiaj na Kinga. Spogląda na tłum. Zauważa Donniego — starego kumpla, który ma problem z hazardem. W sumie to nie taki znowu problem, jeśli będzie dalej stawiał na mnie. King zerka na zegarek. Spóźnił się na spotkanie rodzinne.

Wspomnienie340[ | ]

Ojciec Kinga robi jego matce awanturę, bo śmiała się nie zgodzić w jakiejś tam sprawie. Zawsze to samo. King zaciska zęby. Czuje ciepło i krew w całej twarzy. Wygrywa, bo za każdym razem wyobraża sobie, że walczy z ojcem. Chce zareagować. Powiedzieć coś. Cokolwiek. Tylko że wtedy automatycznie wylatuje. Jednak tym razem nie myśli jasno. A może właśnie myśli. Ojciec podnosi rękę, by uderzyć matkę. Wszystko dzieje się tak szybko, że wyprzedza myślenie — King chwyta ramię ojca, a potem tłucze go bezlitośnie za wszystkie lata w tym szambie. Odchodzi, a matka próbuje pomóc mężowi wstać. Wynoś się! Nigdy więcej się tu nie pokazuj, niewdzięczny gnojku! Wynocha!

Wspomnienie 341[ | ]

Tak naprawdę nigdy nie miał przyjaciół. W każdym razie nie prawdziwych. Miał ekipę — grupę kolesi, którym podobały się luksusy zapewniane przez jego kartę kredytową. Teraz nie miał nikogo. Nawet jednego kumpla, który by mu pomógł. Dawno temu miał przyjaciół w szkole, ale to odległe czasy. Potrzebuje pieniędzy, ale kasa nie rośnie na drzewach, a nikt nie chce się z nim zmierzyć. Nie po tym, co zrobił ostatniemu przeciwnikowi. Musi znaleźć pracę. Jego konto jest niemal puste, a stary nawyk beztroskiego wydawania daje o sobie znać.

Wspomnienie 342[ | ]

Umawia się z Tommym. Tommy nie ma dla niego miejsca w mieszkaniu. Bardzo by chciał, ale nie da rady. Mick chce pomóc, ale rodzicielka mu nie pozwala. Podobnie u Billa i Harry’ego. Jego była nie chce go już więcej widzieć. Dodaje, że jest zasrańcem. King nie może też wiecznie mieszkać w hotelu — straci wszystkie pieniądze. Przypomina sobie twarz, którą wypatrzył w tłumie podczas ostatniej bójki. Byli przyjaciółmi od kołyski. To prawdziwy przyjaciel, mimo że ich drogi się rozeszły. Kingowi udaje się odszukać jego adres. Castledrive. Wzywa taksówkę.

Wspomnienie 343[ | ]

King nie czuł się prawdziwy od dłuższego czasu. Siedzi w mieszkaniu Donniego i pije piwo. Dopiero teraz zdał sobie sprawę, jak bardzo brakuje mu szczerych rozmów. Donnie został jego przyjacielem, nie wiedząc nic o jego pochodzeniu. Bogaci nie są prawdziwie bogaci. Nie wie, dlaczego mu to chodzi po głowie ani co to w ogóle znaczy. Jakaś przypadkowa myśl po piwie. Donnie mówi, że King może zostać, aż znajdzie na siebie pomysł. Trudno powiedzieć, kiedy to nastąpi. Nieważne. Nagłe łomotanie do drzwi wyrywa go z zamyślenia. Donnie wstaje. Otwiera drzwi, za którymi stoi kilku mężczyzn w czarnych skórzanych kurtkach. Mięśniaki. King niewiele słyszy, ale to, co dociera do jego uszu, wcale mu się nie podoba. Donnie ma długi i, jeśli nie zapłaci, może skończyć ze zdeformowaną twarzą. Gdy wraca do kuchennego stołu, śmieje się. To twoja wina, Dave. Nie wiem już, na kogo stawiać.

Wspomnienie 344[ | ]

King stracił ostatnie trzy fuchy i wraca do tego, w czym jest najlepszy. Przeciwnik wchodzi do kręgu w słabo oświetlonym zaułku. Jest dwa razy większy od Dave’a. Wielki. King ma to gdzieś. Czacha to czacha. Padnie jak inni. Tłuczek z Dzielni, jak nazywa go tłum, wpatruje się w niego. Sędzia powtarza reguły, które King słyszał już tysiąc razy. Patrzy na Tłuczka i widzi… przeciwnika, nie ojca. Rozlega się dzwonek. Ze zwierzęcym warknięciem Tłuczek z Dzielni rusza do ataku. King unika potężnego ciosu, który urwałby mu głowę. Czuje się dziwnie. Obojętny. Skołowany. Donnie krzyczy do niego. King spogląda na przyjaciela, gdy wielka pięść ląduje mu na głowie. Przed oczami robi mu się czarno. Nie pamięta uderzenia. Nie pamięta, kiedy ugięły się pod nim nogi. Nie pamięta nawet, kiedy upadł w stertę śmieci. Pamięta tylko pobudkę na kanapie w mieszkaniu Donniego. Stracił swój atut. Gniew. Wściekłość. Nienawiść. Tylko tym tak naprawdę był? Donnie pyta, czy wszystko w porządku, ale King nie potrafi odpowiedzieć. Czy wszystko ze mną w porządku? Czy będzie lepiej? Nie wiem. Czy to tylko fuks przeciwnika? A jego niefart? Zdarza się najlepszym. Czuję się zniszczony. Jestem zniszczony. Donnie postawił na niego ostatnie pieniądze.

Wspomnienie 345[ | ]

King coraz lepiej radzi sobie z pracą za barem i z piciem za barem. Donnie sączy piwo i mówi Dave’owi, że ten musi znaleźć nowy powód do walki. King radzi mu iść do domu, zanim utopi się w tym piwie. Za późno. Do baru wchodzi dwóch mężczyzn. Podchodzą do Donniego, łapią go i zaciągają do piwnicy. To zły znak. King rusza, żeby mu pomóc, ale kierownik wrzeszczy na niego, żeby został za barem. Chrzanić to. Przeskakuje przez bar i biegnie do piwnicy, w której Wujek Blacha przygląda się z krzesła, jak Donnie dostaje lanie od Tłuczka z Dzielni. King się nie waha. Wpada na Tłuczka i wymieniają mordercze ciosy. Olbrzym nie nadąża. Wujek Blacha wysyła na Kinga innych. To bez znaczenia — Dave sieje zniszczenie jak huragan. Roztrzaskuje kolana Tłuczka i wbija kciuki w jego oczy. Jedna gałka wyskakuje zawieszona na nerwach. Rozlega się jęk przerażenia. Wielkolud trzyma oko w dłoni i woła lekarza. King chwieje się i wpada na ścianę, gdy do piwnicy wbiegają kolejni napastnicy. Stać! Wujek Blacha podnosi się i podchodzi do Kinga. Mógłbym ci, kurwa, urwać łeb za to, co zrobiłeś moim ludziom. King z trudem utrzymuje się na nogach. Warto ze mną zadzierać? Pracuj dla mnie, a jego długi się rozpłyną. Dave prostuje się i poprawia kurtkę. Uśmiecha się. Zawsze stawiaj na Kinga.

Herman Carter: Wejście na Szczyt[ | ]

Wspomnienie 1782[ | ]

Imbecyl. Tak nazywa profesora Blancharda. Imbecyl wybiera dwóch studentów do prowadzenia badań na porzuconej farmie. Carter wie, że zostanie wybrany. Jest najlepszy w programie neuronaukowym. Najlepszy w Lery… Inne się nie liczą. Tylko Lery lub Allan. Dwie instytucje współpracujące z rządem w celu przesunięcia granic psychologii poza kodeks. Nie, nie poza kodeks. Pomimo kodeksu. Artykuły z Allan zachwyciły go. Zafascynowały. Zainspirowały. Gdyby tylko był Kanadyjczykiem… Wybrałby Allan, czy raczej Ravenscrag, jak go nazywają. Przeprowadzane przez nich eksperymenty były błyskotliwe, nowoczesne, niepojęte. Żałował, że w latach pięćdziesiątych nie był studentem genialnego Lorda Craga, bo taki przydomek nadali mu pacjenci. Lord Crag powrócił z badań z pomysłami — nie z opowieściami ku przestrodze, nie z obrzydzeniem, jak inni wrażliwcy, którzy potępiali lekarzy przemycanych do jego kraju i przyjmujących najwyższe rządowe stanowiska w zamian za odkrycia. Lord Crag wyniósł eksperymenty, o których wcześniej słyszał, na wyższy poziom, a Carter… Carter chciałby zrobić to samo. Jednak nie z tym profesorem. Nie z Blanchardem. Doktorem wrażliwcem Blanchardem. Nie, on nie ma pojęcia, czym jest prawdziwa moc. A jest ona wolnością. Wolnością wykraczającą poza granice etyki i moralności.

Wspomnienie 1783[ | ]

Carter prowadzi badanie w parze z kolegą. Zadanie: zdobyć tajne hasło za pomocą techniki przesłuchań „dobry i zły doktor” zaproponowanej przez kolejnego wrażliwego imbecyla z innej instytucji. Carter miał być złym doktorem. Złym doktorem z kodeksem — listą nakazów i zakazów, którą dał mu imbecyl. Jakże to ograniczające. Przesadnie. Skazane na porażkę. Jak ma zdobyć jakiekolwiek informacje z tymi ograniczeniami? Zdaje sobie, rzecz jasna, sprawę z tego, jak bezcelowy jest eksperyment na tych zasadach, jednak stara się. Krzyczy na kolegę po drugiej stronie stołu. Krzyczy? Wielkie mi rzeczy. Powiedz albo… krzyknę znowu. Student nie bierze go na poważnie. Udaje strach. To wszystko to jedna wielka symulacja. Powinienem roztrzaskać mu czaszkę i wyrwać hasło z jego podrzędnego mózgu.

Wspomnienie 1784[ | ]

Drugi dzień i nic. Carter jest poirytowany. I to konkretnie. Przynajmniej są związani. Cała siódemka. Jednak to wciąż za mało. Muszą przenieść przesłuchanie na wyższy poziom. Pozbawić ich jedzenia i wody. Wtedy będą gadać. Kiedy ich komórki zaczną pożerać same siebie… oj będą gadać. W zasadzie… chciałby też pozbawić ich snu. To ściąga maski i osłabia czujność. Przesłuchiwani zaczynają mówić za obietnicę kilku minut snu. Gapi się na niego siedmiu więźniów. Wiedzą, że nic im nie grozi — widzi to w ich oczach. Granice. Nikt nigdy do niczego nie doszedł bez przekroczenia granic. Nienawidzi swojego współpracownika — dobrego doktora. Już dawno zdobyłby hasło, gdyby pracował sam i bez kodeksu.

Wspomnienie 1785[ | ]

Niedorzeczne granice. Skinner był mądrzejszy. Latami trzymał swoje własne dziecko w jakimś pudle, żeby sprawdzić, co się stanie. Huxley pracował dla tajnych służb i pisał prawdę, jakby była kłamstwem, w „Nowym wspaniałym świecie”. „Wojna światów” była kolejnym wielkim testem masowej propagandy. Moc radia we wzbudzaniu strachu i stresu w niczego niepodejrzewających odbiorcach. Moc strachu i stresu w uzyskiwaniu ciszy i zobojętnienia oraz tworzeniu doskonałych konsumentów. Etyka. Moralność. Granice. Wszystko to dla owiec, nie dla pasterzy. Carter stresuje się jak nigdy wcześniej, gdy obserwuje dobrego doktora przesłuchującego jednego z kolegów. Zbliża się do niego z kawałkiem drewna. Znalazł go na ziemi. Podnosi improwizowaną pałkę i, zanim zdaje sobie sprawę z tego, co robi, rozbija głowę dobrego doktora. Udawany strach staje się prawdziwy, gdy pozostali studenci wpatrują się w niego z przerażeniem. Koniec z dobrym doktorem. Koniec z zasadami. Koniec z granicami… Ogranicza go już tylko jego wyobraźnia.

Wspomnienie 1786[ | ]

Carter przywiązuje studenta do krzesła. Wszędzie kapie ciepła krew. Ściera kawałki ciała z twarzy… Owce odwracają wzrok, nigdy nie patrzą w górę. Pośród okropnych jęków i całej tej szamotaniny udaje mu się wydobyć hasło z każdego z nich: Nowe. Rzesza. Horyzonty. Czwarta. Ptak. Zabić. Koledzy błagają, by ich uwolnił. Łkają i cierpią na krzesłach. Przekonują, że eksperyment się skończył. Zdobyłeś słowa! Wygrałeś! To koniec! Carter uśmiecha się. Wciąż ma kilka dni. Kilka dni na kilka dodatkowych eksperymentów. Naraziłoby to jego karierę, ale… Dobry doktor może za to beknąć. Wykorzystam to, czego nauczyłem się od Lorda Craga — przeprowadzę lobotomię na tych imbecylach i zmienię… Nie, nie zmienię. Stworzę… Tak, stworzę rzeczywistość.

Wspomnieniey 1787[ | ]

Muzyka huczy. Wykałaczki utrzymują oczy w pozycji otwartej. Carter wykorzystuje zapętloną piosenkę z niesłyszalną, podprogową częstotliwością, by wywołać strach, stres i niezadowolenie. Eksperymentował już z tą pętlą na swoich rodzicach — zawsze udawało mu się wywołać między nimi kłótnię. Nie pamięta, skąd ją wziął. Po raz pierwszy przeczytał o częstotliwości podprogowej w kontekście reklam. Agencje reklamowe zarzekają się, że to nie działa. A co innego mają mówić? Twierdzą też, że nie stosują tych technik. Tyle, że stosują. Używają ich, uzyskując efekty. Nie ma innej możliwości. Pokój i zadowolenie leżą w naturze człowieka. Wojny i niezadowolenie trzeba wywołać, wymusić, stworzyć i powtarzać w kółko, aż staną się głównym elementem zbiorowej świadomości. PAPERCLIP. BLUEBIRD. MKULTRA. MKDELTA. MKSEARCH. Wszystkie te projekty były niezbędne. Lord Crag miał dobry pomysł, dobry instynkt. Podobnie jak Black Sorcerer i Dirty Trickster. To oni zainspirowali wszystkie cuda, które tu ze sobą zabrał. Muzykę. Napoje. Narkotyki. Mnóstwo narkotyków. Przez krótką chwilę waha się. Pewnie pójdzie do więzienia na długo, jeśli wykorzysta swoje cuda. Z drugiej strony, prawdziwa wolność przez kilka dni jest warta całego życia w więzieniu. Poza tym złapią nie mnie, tylko dobrego doktora.

Wspomnienie 1788[ | ]

Carter rozmyśla, czy udałoby mu się przematkować te owce. Przematkować. Uwielbia ten termin. Żałuje, że sam go nie ukuł. Razić je prądem i przedstawiać im nieskończone obrazy śmierci, chaosu i zniszczenia. Zamęczyć ich mózgi. Opróżnić je. Przeprowadzić na nich lobotomię, by zaszczepić nowe osobowości. Ciekawe, czy udałoby mu się przematkować ich w wilki. Zmusić do wzajemnego zabijania się. Albo jeszcze lepiej — zmienić tych dobrych, prawych studentów w seryjnych zamachowców. Wyrywa kabel z lampy i rozdziela go, ściąga z niego osłonę. Umieszcza odsłonięty drut w ustach jednego ze studentów. Powoli podchodzi do gniazdka, napawając się chwilą grozy. Podłącza kabel i krzyczy, modyfikując przykładnego studenta. Do jego receptorów dociera smród palonych włosów i skóry. Czuć coś jeszcze… Imbecylowi puściły zwieracze. Carter śmieje się. Nie czuł tylu emocji od lat. Ach, prawdziwa wolność.

Wspomnienie 1789[ | ]

Carter nie bawił się tak dobrze, odkąd pierwszy raz próbował przeszczepić mózg myszy królikowi. Tydzień to za mało. Szkoda, że nie ma więcej czasu. W umyśle jest wiele nowych ścieżek do zbadania — za dużo ścieżek, za mało czasu. Potrzebuje narzędzi do przeprowadzenia operacji na mózgu. W kuchni są noże, chyba się nadadzą. Nie będzie to chirurgiczna precyzja, ale wystarczy. Czytał o gruczole w mózgu, który wygląda jak oko. Podobno znajduje się w nim DMT — mistyczny narkotyk. Zastanawia się, czy zdoła go wydobyć z żyjącego obiektu. Zastanawia się, jak solidna dawka ludzkiego DMT może wpłynąć na obiekt badań.

Wspomnienie 1790[ | ]

Carter rozwiązuje linę. Wypuści dobrego doktora. Nafaszerował go narkotykami, zaszczepił mu nowe myśli i nieszczęśnik wierzy teraz, że pozostali studenci są rosyjskimi szpiegami, których należy zabić dla bezpieczeństwa narodu. Carter rozwija linę i umieszcza śrubokręt w rękach doktora. Zmienia zdanie. Zabiera śrubokręt i zastępuje go widelcem. Znowu zmienia zdanie. Zamienia widelec na łyżkę. Nigdy nie widział zabójstwa dokonanego łyżką. Odsuwa się od dobrego doktora, zagubionego i zdezorientowanego. Przematkowanego. Wypowiada hasło: „księżyc zaszedł”. Zagubienie znika, a dobry doktor rusza w stronę rosyjskich szpiegów… z łyżką. Genialne.

Wspomnienie 1791[ | ]

Wrażliwiec Blanchard wraca na farmę z grupą mężczyzn, których Carter nigdy wcześniej nie widział. Wyglądają jak pracownicy rządowi. Tłumi uśmiech i mówi im, że dobry doktor przesadził. Posunął się odrobinę za daleko. Carter ledwo uszedł z życiem. Blanchard każe mu się zamknąć. Jego ton jest inny. Nie brzmi jak imbecyl. Wszędzie były podsłuchy. Carter wymienia spojrzenia z mężczyznami w czarnych garniturach. Nie rozumie. Imbecyl wchodzi do środka i robi coś nieoczekiwanego — przygląda się ledwo oddychającemu studentowi bez mrugnięcia okiem. Bez strachu. Bez paniki. Bez emocji. Uśmiecha się i mamrocze coś pod nosem po niemiecku. Odwraca się do Cartera, a jego uśmiech rozszerza się, gdy mężczyźni w garniturach zakuwają studenta w kajdanki. Szepcze do niego. Wygląda na to, że dobrze wykorzystałeś szansę rozpętania tu piekła. Kajdanki to tylko pozory. Ale… nie rozumiem. Ależ… rozumiesz. Rozumiesz znacznie więcej niż inni. Witaj w projekcie MKAwakening.


Rin Yamaoka: Namoczona Krwią[ | ]

Wspomnienie 5100[ | ]

Rin siedzi w ławce i przeraża ją myśl o powrocie do domu. Nie jest nastolatką, która lubi szkołę. Nie chodzi też o szacunek do nauczycieli. Po prostu nie cierpi tego, że ojciec zmusza ją do nauki kendo. Każe jej zgłębiać drogę miecza. Nie wystarczy, że będzie ćwiczyć — musi doprowadzić tę sztukę do perfekcji. Przecież należy do Yamaoków, jej rodzina wywodzi się od samurajów i jest to napawające dumą dziedzictwo. Ojciec przypomina jej o tym codziennie, a inne dzieciaki śmieją się z niej, mówiąc, że nie ma czego wśród nich szukać i, zamiast trenować z shinai, powinna ćwiczyć używanie miotły. Ignoruje to i daje z siebie wszystko. Może jeśli zostanie mistrzynią katany, ojciec poczuje się lepiej. Ostatnio nie jest sobą. Irytuje się, łatwo wyprowadzić go z równowagi, a ona nie potrafi niczego zrobić dobrze. Podobnie zresztą jak jej matka. Ojciec stał się bardzo cichy, rozmawia i kłóci się sam ze sobą. Rin nie rozumie, co się z nim dzieje, ale wie, że cierpi, a ona nie chce dokładać mu kolejnych zmartwień. Rodzina jest wszystkim. Może któregoś dnia oswoi się z kataną. Kto wie, może nawet to polubi.

Wspomnienie 5101[ | ]

Kości Rin zdają się kruche i sprawiają wrażenie, jakby miały popękać pod ciężarem zbroi. Dziewczyna trzyma bambusowe shinai zwrócone w stronę przeciwnika. Niech to się już skończy… Jej przeciwnik ją obraża. Mówi, że w szatni jest rozbite okno i że powinna zrobić z tym porządek, zanim ktoś się skaleczy. Woźna Yamaoka. Śmieje się z niej i rzuca kolejnym żartem o sprzątaczce. Rin czuje, jak do twarzy napływa jej krew. Chce wepchnąć mu shinai do gardła i zobaczyć, jak będzie się śmiał, gdy drewno i drzazgi przebiją mu żołądek. Drzazgi w gardle? Skąd się u niej biorą takie myśli? To nie w jej stylu. Pochyla shinai i czuje w środku coś dziwnego. Nigdy wcześniej nie czuła czegoś takiego. To jakby… w jej sercu obudził się smok. Wpatruje się w wyszczerzonego przeciwnika. Błyskawicznie doskakuje do niego i uderza go w głowę. Wszyscy się z niego śmieją. Jego głowa opada w upokorzeniu. Chłopak wpatruje się w nią z niedowierzaniem. Mruga. Może jednak jesteś Yamaoką. Niechętnie to przyznaje, ale dobrze jest wygrać. Nawet nie tyle wygrać, co pokonać wroga, innego człowieka. Pokonać innego człowieka? Dlaczego tak myślę? To nie moje myśli. A jednak moje.

Wspomnienie 5102[ | ]

Nie rozumie, co się stało. Co w nią wstąpiło, że miała siłę rywalizować ze stojącym przed nią chłopcem? Przestał się śmiać i wpatruje się w nią. Pokonała go. Nie jeden, nie dwa, ale trzy razy. Chłopcy wpatrują się w nią z otwartymi ustami. W woźnej Yamaoce zaszła jakaś zmiana. Wiedzą o tym. Ona też. Czuje budzącego się w jej sercu smoka. Pierwszy raz w życiu czuje się wojowniczką… Yamaoką… i podoba jej się to… lubi być traktowana z szacunkiem. Przez chwilę widzi się u boku wielkiego Renjira Yamaoki i jego syna Kazana. Coś szamoce się w jej sercu i smok jest niespokojny… Rin uświadamia sobie, że to wrząca w niej krew Yamaoki.

Wspomnienie 5103[ | ]

Sprzątaczko Yamaoka! Miałaś szczęście! Zobaczmy, czy i tym razem ci dopisze! Chłopcy zbliżają się do niej, przeklinając, drwiąc, krzycząc. Chce uciec, ale nie widzi żadnej możliwości. Chce przeprosić za to, że dobrze sobie razi z shinai, ale rozbudzony smok w jej sercu nie pozwala. Nie zrobiła nic złego. Nie ma powodu, by przepraszać. W końcu postąpiła tak, jak należało, a oni napadają na nią, jakby oszukiwała… Jakby widzieli smoka, który jej pomógł. Boi się. Gdzie jest smok, kiedy go potrzebuje? Gdzie duch jej przodków? Podnosi prosząco rękę, by oprawcy się zatrzymali. Zapłacisz za to! Przez ciebie wyszedłem na głupka! Przez chwilę pomiędzy dwoma chłopcami tworzy się luka. Nie ma miejsca na wahanie, trzeba działać. Przebija się i ucieka przez szkolne podwórko z pędzącą grupą wściekłych chłopców za plecami. Szybko chowa się za śmietnikiem i patrzy, jak przebiegają obok niej. Jeden przystaje, odwraca się w stronę kontenerów, wpatruje się w nie. Rin wstrzymuje oddech. Bicie serca czuje nawet w głowie. Po co się ukrywasz?! Jesteś lepsza od tych wieśniaków! Wstań i pokaż im, kim jesteś! Jednak Rin nie wychodzi. Ukrywa się i chce tylko, żeby smok poszedł znowu spać.

Wspomnienie 5104[ | ]

Rin wychodzi z ukrycia i rozpoczyna długą drogę do domu. Smok w jej sercu karci ją za tchórzostwo. Mówi, że jest lepsza od swych dręczycieli i nigdy nie powinna się przed nimi chować. Nie wie, co miałaby zrobić ani co myśleć. Może powinna stawić im czoła. Może powinna ich stłuc. Może powinna porozrywać ich na strzępy. Porozrywać? Co mi chodzi po głowie? Skąd to się bierze? Na strzępy? Co to za mroczne myśli? Zanim udaje jej się odpowiedzieć na własne pytania, słyszy głos. To jej oprawcy szydzą z niej i wykrzykują obelgi. Nie odwraca się. Nie ucieka, bo wie, co się stanie, i jest jej to obojętne. Smok mówi, że wszystko będzie dobrze. Chłopcy rzucają w nią śmieciami. Nazywają woźną Yamaoką. Woźna Yamaoka! Woźna Yamaoka! Wie, co będzie dalej. Widzi to oczami umysłu niczym dawni samuraje. Przewrócą ją, otoczą, będą bić i kopać. Jednak tym razem nie pozwoli, by ból ją pokonał. Strach jej nie sparaliżuje. Wykorzysta ból i strach, by nakarmić smoka. Dzisiaj jej oprawcy poczują zęby i pazury… Poczują jej gniew… Zobaczą, że jest Yamaoką!


Obserwacje: Logs 293, 328, 345, 632, 767, 1043, 3212, 7547, 9082, 9873[ | ]

Arcus 293[ | ]

Mogło być gorzej. Mogłem zostać wygnany do wymiaru bez mgły aurycznej zawierającej wspomnienia niezliczonych ofiar — wspomnienia, dzięki którym moja kolekcja monet i dusz zapewnia mi tu rozrywkę. No i ta muzyka… Tak wiele utworów, tyle muzyki… Wersje z równoległych światów pomagają zabić czas. Chyba oto przyznaję, że w pewien pokrętny sposób cieszę się, że Byt bierze, co i kiedy chce z wieloświata.

Arcus 328[ | ]

U podstawy duszy każdej myślącej osoby leży ciekawość. Potrzeba zdobywania wiedzy z nieodkrytych terytoriów. Jednak w tych jałowych obszarach pustki można znaleźć rzeczy zbyt ogromne, by je pojąć. Rzeczy, które lepiej pozostawić nieodkryte dla dobra naszych zdrowych zmysłów. Bezpieczniej zaakceptować niewiedzę niż skonfrontować się z prawdą o tym, jak niewiele znaczymy w wielkim planie stworzenia. W porównaniu z ogromem nieskończoności jesteśmy ledwie mikrobami wijącymi się w bezkresnym, obojętnym kosmicznym morzu. Choć w przypadku Bytu to pewnie bardziej morze krwi…

Arcus 345[ | ]

Zastanawiałem się ostatnio, czy ocalali wiedzą, jak kolosalne znaczenie mają ich myśli i uczucia oraz jak Byt wykorzystuje je do przygotowania prób. Myśli i uczucia, które pokazują mi, jak wygląda życie w równoległym świecie jako ktoś inny. Pomaga to zabić czas.

Arcus 632[ | ]

Wydaje mi się, że zdołałem pozyskać kolejne wspomnienie Viga ujawniające rzeczywistość w Bycie za pomocą czegoś przypominającego Auris. To, że zdołał zrozumieć działanie mgły jest zarówno zastanawiające, jak i inspirujące. Podejrzewam, że to miejsce wzmacnia nasze połączenie z własnymi nieskończonymi osobowościami w wieloświecie.

Arcus 767[ | ]

W domu nie rozumiano Auris i, szczerze mówiąc, nie dostałem szansy przedstawienia jego zalet członkom rady. Gdyby poświęcili trochę czasu, zobaczyliby, że choć nie miałem wiarygodnego wyjaśnienia jego działania, to miałem hipotezy… Najbardziej prawdopodobna była taka, że Auris działa na zasadzie trójjedności, trynitarianizmu stworzenia — koncepcji uznawanej przez naszych przodków i zapomnianej przez wieki. Nie jest to jednak skomplikowane, to żadne czary ani tajemnica. Chodzi po prostu o to, że dwie rzeczy są potrzebne do stworzenia trzeciej. Ojciec i matka tworzą dziecko. Pomysł i pasja tworzą coś nowego, rzeczywistego, trwałego i znaczącego. Myśl i uczucie. To najlepsza hipoteza dotycząca Auris i jego zdolności do tworzenia za pomocą cząstek aurycznych. Problem innych pionierów w domu polegał na tym, że uznawali samą myśl za wystarczającą, podczas gdy stanowi ona jedynie połowę równania. Drugą częścią są emocje — przecież to uczucie i pasja napędzają tłoki stworzenia. Auris rozwija, ujawnia i tworzy coś nowego, korzystając z formy myśli i ognia pasji. A może po prostu jestem tutaj już zbyt długo i snuję teorie, żeby zabić czas.

Arcus 1043[ | ]

Obserwuję królestwo Bytu i dostrzegam w nim nieład, chaos oraz strach… A jednak wciąż zakładam, że może pozory mnie zwodzą i za woalem istnieje inna prawda. Daremnymi, niedorzecznymi wręcz, wydają się próby opisywania słowami tego, co widzę.

Arcus 3212[ | ]

Przez okno widzę coś poruszającego się z osobliwym blaskiem. Świeci w czarnej mgle, przyzywając mnie. A jednak nie mogę wyjść. Nie mogę się ruszyć. Jestem w stanie jedynie ściągać rzeczy do siebie, korzystając z Auris. Co to za światło? Czy to istota przysłana przez Byt? Czy to ocalały? A może porzucona dusza, która przybyła tu z domu i podobnie jak ja szuka wyjścia. Nienaturalny wiatr jęczy, a ja wpatruję się w ruchome, hipnotyzujące światło, odrażające czujne oko próbujące do mnie dotrzeć, powiedzieć mi coś, przekazać za pomocą dziwnego, rytmicznego ruchu.

Arcus 7547[ | ]

Whiskey w środku nocy. Dziwny posmak… Aromat ze świata, który robi ten trunek najlepiej. Sny po whiskey są wspaniałe: o domu z przyjaciółmi i rodziną, o utraconym czasie. Gdy odzyskałem zmysły, zdałem sobie sprawę, że wywróciłem mój więzienny pałac do góry nogami. Nic nie pamiętam. Wszystko jest rozmazane przez alkohol. Tyle obrazów i rzeźb, które utworzyłem ze wspomnień z innych światów… wszystkie zniszczone… Tracę kontakt z rzeczywistością. Może to dobrze. Dni zlewają się ze sobą, tonę w morzu whiskey, krzykach i bezkresie roztrzaskanych wspomnień.

Arcus 9082[ | ]

Max ma niezły zamach. Gdy pewien farmer wyszedł ze stodoły, jeden celny cios łopatą pozbawił go głowy, a z jego ciała zaczęła tryskać krew — przypominało to gejzer. Max przyglądał się, jak bezgłowy mężczyzna chwieje się idiotycznie i upada w powiększającą się kałużę własnej krwi. Muszę przyznać, że to jedno z moich ulubionych wspomnień i wracałem do niego wiele razy. Max jest dla mnie niepokojąco zabawny, a iluzja śmierci — fascynująca… z odpowiedniej odległości.

Arcus 9873[ | ]

King ma zabawne sposoby radzenia sobie z problemami. Jedno z moich ulubionych wspomnień, do którego wracam, gdy potrzebuję rozrywki, to numer 2332. Benzyniarz. King łapie człowieka, który zalega z kilkoma ratami spłaty pożyczki. Zaciąga go za włosy do zaułka, bierze metalowy kanister, oblewa „kolesia” zawartością i podpala zapałkę. Przygląda mu się przez migocący płomień i słucha jego wrzasków przerażenia. Patrzy, jak błaga o życie. A potem upuszcza zapałkę. Oczy mężczyzny niemal wyskakują z orbit, gdy płomień spada na jego klatkę piersiową, a potem gaśnie z cichym syknięciem. King radzi mu płacić terminowo albo następnym razem użyje prawdziwej benzyny. Genialne.


Objawienia: DZIENNIKI 223, 893, 1032, 7456[ | ]

Arcus 223[ | ]

Odczuwałem tajemniczą obecność w Archiwach, gdy pogrążony byłem w rozmyślaniach o Bycie. Słyszałem ciężkie oddechy zabójców stojących przed moim więzieniem. Wyjrzałem w ciemną, gęstą mgłę i niczego nie zobaczyłem… Może Byt jest świadomy mojej obecności i przygotowuje się do wysłania zabójców, żeby pokrzyżowali moje plany… albo wspomnienia ocalałych łączą się w jakiś sposób z moimi i te dźwięki to jedynie efekty uboczne nadużywania Auris. Ostatecznie nie ma to znaczenia. Gdybym mógł zakończyć istnienie Bytu, zrobiłbym to nawet kosztem własnego życia. To niska cena za ocalenie całych światów, jakie on zniszczy.

Arcus 893[ | ]

Kilkoro ocalałych oszalało, próbując uciec z próby. Mieli wspomnienia poprzednich wcieleń, przez co jeden z nich zaczął uderzać głową w mur w przekonaniu, że ponownie przeżywa koszmar, z którego właśnie się wyrwał. Pozostali utopili go w błocie, żeby się uciszył. W moim odczuciu ocalali są niczym pochodnie, które świecą coraz słabiej wraz z każdą kolejną próbą. Niektórzy przestają cokolwiek czuć, skazani są na pustkę. Inni tracą rozum i pozostali muszą ich uciszyć.

Arcus 1032[ | ]

Pomieszane doświadczenia brutalnych zabójców i dziwne rytuały bezbożnych oprawców ze światów tak mrocznych, że trudno o nich myśleć. Wyrwałem się ze wspomnienia, które zaprowadziło mnie do jaskini pełnej ciał i smrodu tak odpychającego, że wymiotowałem godzinami. Wciąż czuję okropny posmak w ustach i wzdrygam się na myśl o tym przerażającym zapachu gnijącej ludzkości. Nie potrafię zrozumieć, jaka plugawa bestia w ludzkiej skórze mogła urządzić sobie kryjówkę w tej norze rozkładu.

Arcus 7456[ | ]

Robienie notatek kosztuje mnie wiele umysłowego wysiłku. Przez cały dzień nawiedzały mnie wspomnienia ocalałych i staram się myśleć o domu, próbuję wziąć się w garść. Nie korzystałem z Auris od dłuższego czasu, a i tak wpadam w te wspomnienia i wypadam z nich w przypadkowy sposób. Te zapisy… Te archiwa mogą, jak sądzę, pomóc mi zachować własną tożsamość, jeśli Auris zaprowadzi mnie w otchłań.


Wyzwania[ | ]

Poziom 1[ | ]

Wyzwania Ocalałych[ | ]

  • Shining Light: Earn 5 Lightbringer emblems of Bronze quality or better.
  • Protect Forever: Unhook a Survivor safely or take a protection hit 4 times while using We're Gonna Live Forever Unknown QuestionMark (Unlocks the next entry for Manchester Mash-Up)
  • Liberator: Unhook 5 Survivors safely
  • Go for Broke: Sabotage 10 Hooks Unknown QuestionMark.
  • Poised Performance: Finish repairing 1 Generator IconHelpLoading generators and escape the Trial while using Poised Unknown QuestionMark. (Unlocks the next entry for All the World a Stage)
  • Jane's Victory: Stun the Killer 1 time as Jane Romero (Unlocks the next entry for All the World a Stage)
  • The Last Place you Look: Search 6 Chests Unknown QuestionMark
  • Craft Time's Over: Cleanse 12 Totems IconHelpLoading totem
  • David's Protection: Take 1 protection hit as David King (Unlocks the next entry for Manchester Mash-Up)
  • Escape Artist: Escape 2 Trials
  • Dead Hardy: Use Dead Hard Unknown QuestionMark to avoid a basic attack by a nearby Killer one time (Unlocks the next entry for Manchester Mash-Up)
  • Silver Hero: Earn 2 Emblems of Silver quality or better as a Survivor (Unlocks the next entry for Manchester Mash-Up)
  • Bring the Light: Repair a total of 4 Generators IconHelpLoading generators

Wyzwania Zabójców[ | ]

  • Gruesome: Earn 5 Devout Emblems of Bronze quality or better.
  • Gruesome: Hook 20 Survivors
  • Take Charge: Damage 4 Generators while using Overcharge Unknown QuestionMark (Unlocks the next entry for Ascendance)
  • Mad About You: Inflict Madness I on 2 different Survivors as The Doctor Unknown QuestionMark (Unlocks the next entry for Ascendance)
  • Sealed Shut: Close the Hatch Unknown QuestionMark one time (Unlocks the next entry for Ascendance)
  • Execution: Kill 10 Survivors by any means
  • Phase Warrior: Hit a Survivor after emerging from phasing one time as The Spirit Unknown QuestionMark (Unlocks the next entry for Steeped in Blood)
  • Silver Blade: Earn 2 Emblems of Silver quality or better as a Killer (Unlocks the next entry for Steeped in Blood)

Ogólne Wyzwania[ | ]

  • Bronze Age: Earn 15 Emblems of Bronze quality or better.

Końcowe Talizmany[ | ]

Ikona Nazwa Jakość Opis
TO 001 Brązowa moneta z Primus Niepospolite Przedmiot pochodzący z Terry Primus, wyrzucony przez Szczelinę. Coś w przedstawionej na nim konstrukcji emanuje mocą.


Poziom 2[ | ]

Wyzwania Ocalałych[ | ]

  • Bring the Light: Repair a total of 10 Generators IconHelpLoading generators
  • Fearless: Earn 5 Evader Emblems of Silver quality or better
  • Head On Collision: Stun the Killer by exiting a Locker with Head On Unknown QuestionMark 1 time (Unlocks the next entry for All the World a Stage)
  • Escape Artist: Escape 4 Trials
  • Explorer: Mark 5 Objects with a Map Unknown QuestionMark
  • The Shield: Take 2 Protection Hits (Unlocks the next entry for Manchester Mash-Up)
  • Fight Back: Stun the Killer 4 times
  • No Mither, No Problem: Escape 1 Trial while using the Perk No Mither Unknown QuestionMark (Unlocks the next entry for Manchester Mash-Up)
  • Escape Route: Escape 3 chases
  • Liberator: Unhook 8 Survivors. Must unhook them safely
  • King's Escape: Escape 1 Trial as David King (Unlocks the next entry for Manchester Mash-Up)
  • Romero's Escape: Escape 1 Trial as Jane Romero (Unlocks the next entry for All the World a Stage)

Wyzwania Zabójców[ | ]

  • Terrified: Make the Survivors scream 10 times
  • The Hunt: Earn 5 Chaser Emblems of Silver quality or better
  • Abusive Treatment: Chase 4 different Survivors while using Monitor & Abuse Unknown QuestionMark (Unlocks the next entry for Ascendance)
  • Mad About You: Inflict Madness I on 4 different Survivors as The Doctor Unknown QuestionMark (Unlocks the next entry for Ascendance)
  • Dark Adherent: Hook 5 Survivors (Unlocks the next entry for Ascendance)
  • Eleventh Hour: Sacrifice 2 Survivors to the Entity during the Endgame Collapse Unknown QuestionMark
  • Rancor Rampage: Kill the Obsession with your hands 1 time while using Rancor Unknown QuestionMark (Unlocks the next entry for Steeped in Blood)
  • Furious Destruction: Break 4 Pallets Unknown QuestionMark while using Spirit Fury Unknown QuestionMark (Unlocks the next entry for Steeped in Blood)
  • Haunting Grasp: Interrupt and grab 1 Survivor (Unlocks the next entry for Steeped in Blood)

Ogólne Wyzwania[ | ]

  • Silver Age: Earn 15 Emblems of Silver quality or better.

Końcowe Talizmany[ | ]

Ikona Nazwa Jakość Opis
TO 002 Srebrna moneta z Primus Rzadkie Przedmiot pochodzący z Terry Primus, wyrzucony przez Szczelinę. Trzecie oko zdaje się wskazywać na głęboko zakorzenioną wiedzę lub paranormalne połączenie.


Poziom 3[ | ]

Wyzwania Ocalałych[ | ]

  • Tough Stuff: Earn 5 Unbroken emblem(s) of Gold quality or better.
  • Sore Ankles: Fall from a great height while being chased 2 time(s).
  • Hatch an Escape: Unlock the hatch with a key 2 time(s).
  • Dr. Jane: Finish healing 2 health state(s) of other Survivors and escape the trial as Jane Romero. (Unlocks the next entry for All the World a Stage)
  • Jane's Stunning Escape: Stun the Killer 1 time (s) and escape the trial as Jane Romero. (Unlocks the next entry for All the World a Stage)
  • High Skill: Get a Great result on 8 skill check(s).
  • Bring the Light: Repair a total of 12 generator(s).
  • Skillful Solidarity: Finish healing 1 health state(s) of other Survivors while using Solidarity. (Unlocks the next entry for All the World a Stage)
  • Liberator: Unhook 12 Survivor(s). Must unhook them safely.
  • The Great Escape: Escape 3 trial(s) through the Exit Gate.
  • Iridescent Hero: Earn 2 emblems of Iridescent quality as a Survivor. (Unlocks the next entry for Observations)
  • King for a Day: Be chased by the Killer for a total of 30 second(s) and escape the trial as David King. (Unlocks the next entry for Observations)
  • Redemption Arc: Take 1 protection hit(s) and escape the trial as David King (Unlocks the next entry for Observations)

Wyzwania Zabójców[ | ]

  • Guardian: Earn 5 Gatekeeper emblem(s) of Gold quality or better.
  • Unrelenting Hunt: Knock down 5 Survivor(s) while using Unrelenting. (Unlocks the next entry for Ascendance)
  • Mad Skills: Inflict Madness III on 3 Survivor(s) as The Doctor. (Unlocks the next entry for Ascendance)
  • Knockout: Knock down 10 Survivor(s).
  • Eleventh Hour: Sacrifice 5 Survivor(s) to the Entity during the Endgame Collapse.
  • Dark Adherent: Hook 6 Survivor(s). (Unlocks the next entry for Ascendance)
  • Phase Warrior: Hit a Survivor after emerging from phasing 2 time(s) as The Spirit. (Unlocks the next entry for Observations)
  • Iridescent Blade: Earn 2 emblem of Iridescent qualityas a killer. (Unlocks the next entry for Ascendance)

Ogólne Wyzwania[ | ]

  • Golden Age: Earn 15 Emblems of Gold quality or better.

Końcowe Talizmany[ | ]

Ikona Nazwa Jakość Opis
TO 003 Złota moneta z Primus Bardzo Rzadkie Przedmiot pochodzący z Terry Primus, wyrzucony przez Szczelinę. W złotym skarabeuszu jest coś uspokajającego.


Poziom 4[ | ]

Wyzwania Ocalałych[ | ]

  • Palletmaster: Drop a pallet to stun the Killer 5 time(s).
  • One More Time: Succeed at 5 consecutive skill checks. (Unlocks the next entry for Revelations)
  • Sore Ankles: Fall from a great height while being chased 4 time(s).
  • Take One For The Team: Take 10 protection hit(s).
  • Life Giver: Heal a total of 8 health state(s) of any survivor.
  • David's Protection: Take 2 protection hit(s) as David King. (Unlocks the next entry for Observations)
  • Jane's Victory: Stun the Killer 3 time(s)' as Jane Romero. (Unlocks the next entry for Observations)
  • Plan B: Escape 2 trials through the hatch.
  • Benevolence: Earn 3 Benevolent emblem(s) of Iridescent Quality or better.
  • Savior: Unhook 4 Survivor(s). Must unhook them Safely. (Unlocks the next entry for Observations)
  • Head On Collision: Stun the Killer by exiting a locker with Head On 1 time(s). (Unlocks the next entry for Observations)

Wyzwania Zabójców[ | ]

  • Gruesome: Hook 30 survivor(s).
  • Deadly Pursuit: Chase survivors for a total of 300 seconds.
  • Shutdown: Close the hatch 2 times
  • Crushing Dominance: Knock down 8 survivors. (Unlocks the next entry for Revelations)
  • Doctor's Orders: Kill all survivors in a trial 1 time by any means as The Doctor. (Unlocks the next entry for Observations)
  • Ruthless Aggression: Earn 3 Maliciousness emblems of Iridescent Quality or Greater.
  • Haunted Hit: Hit a survivor with your weapon while that survivor is exposed 1 time while using Hex: Haunted Grounds. (Unlocks the next entry for Observations)
  • Rin's Sins: Kill all survivors in a trial 1 time by any means as The Spirit. (Unlocks the next entry for Observations)

Ogólne Wyzwania[ | ]

  • Iridescent Age: Earn 15 emblem(s) of Iridescent Quality or better.
  • Bloody Rewards: Earn 100,000 Bloodpoints

Końcowe Talizmany[ | ]

Ikona Nazwa Jakość Opis
TO 004 Opalowa moneta z Primus Ultra Rzadkie Przedmiot pochodzący z Terry Primus, wyrzucony przez Szczelinę. Kwiat promieniuje jasnym światłem.
Advertisement